Do grupy HubStyle dołączyła właśnie czwarta marka odzieżowa. Do kogo jest skierowana?
To zupełnie nowa marka, stworzona przez naszą spółkę zależną. Jest pierwszym naszym męskim brandem, nazywa się Kragelman i oferuje koszule, zarówno formalne, jak i modowe. Będzie się cechowała odważnym wzornictwem i wysoką jakością, ale przede wszystkim wyróżni się tym, że każdy klient o każdym typie sylwetki znajdzie odpowiedni model dla siebie. Sprzedaż już się rozpoczęła. Nie będzie odbiegać cenowo od innych męskich marek koszulowych tego typu.
Planujecie wprowadzenie kolejnych marek?
Tak, w ciągu kilkunastu dni rozpocznie się sprzedaż brandu Freakylicks. Będzie to ostatnia marka, jaką na razie będziemy wprowadzali. Skierowana jest do dziewcząt, ma wyraźnie młodzieżową grupę docelową. To będzie odważna odzież, wpasowująca się stylistycznie w tzw. street wear. Jej ceny będą nieco niższe niż w konkurencyjnych markach, ale jakość będzie dobra. Grupa docelowa pozwoli nam doskonale wykorzystać nasze kompetencje w sprzedaży poprzez media społecznościowe.
Jaki jest potencjał sprzedaży Kragelmana i Freakylicksa?
Koncentrujemy się na budowie ich skali, ten cel dotyczy zresztą wszystkich naszych brandów i jest zapisany w strategii. Trudno prognozować, ile Kragelman i Freakylicks mogą osiągać rocznie przychodów, bo Cardiobunny, wprowadzone w grudniu 2015 r., bardzo mocno zaskoczyło nas in plus. Natomiast nie możemy zakładać, że wszystkie nasze projekty będą takim sukcesem. Docelowe rynki obu nowych marek sięgają po kilkaset mln zł, więc potencjał mają spory i choćby niski kilkuprocentowy udział przełożyłby się na istotne dla nas przychody.
Jak idzie sprzedaż pozostałych marek?
Nasz główny brand, czyli Sugarfree (oferujący sukienki i stanowiący prawie całość przychodów segmentu odzieżowego w 2015 r.), utrzymuje wysokie dynamiki z IV kwartału 2015 r. W tym kwartale sprzedaż rosła około 200–300 proc. rok do roku. Założenia są takie, aby taka dynamika była utrzymana w całym roku. Cardio Bunny (odzież sportowa dla kobiet) rozwija się lepiej, niż przypuszczaliśmy, w niektórych miesiącach marka ta osiąga sprzedaż stanowiącą połowę przychodów Sugarfree i roczne założenia na ten rok są już zrealizowane. Dobrze została odebrana nowa kolekcja i liczymy na utrzymanie zwyżek. Z kolei Emente (elegancka i droższa odzież dla kobiet) wystartowało ze sprzedażą dopiero w marcu, na razie odbiór jest dobry, ale na poważniejsze wnioski trzeba jeszcze poczekać. Naszym celem jest doprowadzenie wszystkich naszych marek do rentowności, w tym roku.
Czy na zwiększaniu sprzedaży nie ucierpią marże? Spółka ich nie raportuje, na jakim są poziomie?
Planujemy zwiększać sprzedaż poprzez docieranie do większego grona klientów, będziemy pilnować cen, więc marże brutto w segmencie odzieżowym nie powinny ucierpieć. Obecnie dla wszystkich trzech marek kształtują się w okolicach pięćdziesięciu kilku procent. To mniej więcej tyle, ile osiągają duzi detaliści odzieżowi, a pamiętajmy, że my nie mamy kosztów sieci i personelu, więc nasze marże operacyjne są większe. W razie wzrostu przychodów powinniśmy dzięki dużej dźwigni operacyjnej szybciej zwiększyć zyski.
Cały segment odzieżowy wyszedł na niewielki plus w 2015 r. Rentowność będzie już trwała?
Zarówno Sugarfree, jak i Cardio Bunny są rentowne i strategicznym celem na ten rok jest, aby wszystkie marki z osobna były rentowne, także te nowe. Docelowo, czyli pewnie w kolejnym roku, chcielibyśmy osiągać dwucyfrową rentowność netto biznesu odzieżowego. Podtrzymujemy cele, jakie spółka przedstawiła podczas przejęcia Sugarfree rok temu.
Macie jeden showroom, czyli sklep pokazowy, marki Sugarfree. Będziecie otwierać kolejne?
Niedawno otworzyliśmy showroom marki Emente przy ul. Koszykowej w Warszawie, bo naszym zdaniem klientki tego brandu potrzebują pomocy w doborze odpowiedniego fasonu czy rozmiaru. Docelowo każda z marek może mieć po jednym salonie pokazowym. Planujemy otwarcie w Warszawie w drugiej połowie roku jednego dużego showroomu dla wszystkich marek. To tylko uzupełnienie naszego głównego kanału sprzedaży, czyli internetu. Nie zamierzamy otwierać tradycyjnych sklepów.
Macie w planach wyjście za granicę?
Tak. Jesteśmy przekonani, że każda z naszych marek jest w stanie odnieść sukces także poza Polską. Już teraz mamy klientów z zagranicy, ale otwarcie pierwszych sklepów internetowych w krajach Unii Europejskiej to raczej kwestia przyszłego niż tego roku.
Będziecie publikować miesięczne raporty sprzedażowe jak prawie wszyscy detaliści na GPW?
Poważnie to rozważamy wobec segmentu modowego (bez podziału na marki). Dane musiałyby uwzględniać okresy porównywalne od momentu przejęcia i konsolidacji Sugarfree, co nastąpiło pod koniec kwietnia 2015 r. – pierwszym porównywalnym miesiącem byłby maj.
Czy grupę czekają istotne inwestycje w tym roku?
Z operacyjnych działań zaplanowaliśmy na ten rok uruchomienie skalowalnej infrastruktury logistyczno-informatycznej, koniecznej do obsłużenia rosnącej sprzedaży wszystkich naszych marek. Pozwoli nam to na obsługę przychodów wielokrotnie przewyższających obecną sprzedaż. Wydatki na ten cel zostały już poniesione w 2015 r., więc w tym roku będziemy ją już tylko wdrażać i nie będą konieczne duże nakłady.
Czy Nokaut.pl nadal jest wystawiony na sprzedaż?
Na razie nie ma konkretnej decyzji w tym zakresie. Spółka osiągnęła rentowność, w IV kwartale 2015 r. zanotowała dodatni wynik netto i cashflow. Nokaut nie jest już stricte porównywarką cen, raczej platformą kojarzącą sprzedawców internetowych w różnych branżach, takich jak np. fotografia, elektronika, motoryzacja itd. Grupa koncentruje się na biznesie odzieżowym, a Nokaut też powinien być w całym roku rentowny. Ten rok będzie pierwszym, kiedy sprzedaż biznesu odzieżowego powinna wyraźnie przekroczyć przychody Nokautu.
Grupa wyszczególnia jeszcze segment inwestycyjny, który zanotował w 2015 r. 7 mln zł straty netto. Z czego to wynika?
To efekt odpisów dokonanych na wartości inwestycji realizowanych wcześniej w Nokaucie. Bilans grupy jest już wyczyszczony i nie wystąpią w tym roku odpisy. Wszelkie zmiany są już za nami i liczymy na dodatni wynik netto grupy w tym roku.
Zmiana oblicza
W kwietniu 2015 r. Grupa Nokaut przejęła odzieżową markę Sugarfee i chwilę później zmieniła nazwę na HubStyle i strategię na handel odzieżą w sieci (porównywarka Nokaut.pl nadal jest w grupie). Program motywacyjny dla menedżerów zakłada w tym roku 2 mln zł skonsolidowanego zysku EBITDA, w 2017 r. 4 mln zł, a w 2018 r. wynik ten miałby wzrosnąć już do 7 mln zł. MR