Reklama

Zagrożone zbiory. Susza i brak Ukraińców

Susza zagrozi rolnictwu i energetyce, a koronawirus odciął pracowników sezonowych od pracodawców. – Stan wód jest niski, mówimy o suszy hydrologicznej w 42 z 500 stacji obserwacyjnych – mówi Grzegorz Walijewski, rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Zagrożone zbiory. Susza i brak Ukraińców

Foto: Adobestock

Przed rokiem taka sytuacja była w siedmiu stacjach. Wilgotność gleby w wielu miejscach spadła w wierzchniej warstwie poniżej 30 proc. – to jest niebezpieczne dla rolnictwa. Zbiory mogą być więc dużo gorsze, najbardziej zagrożone suszą glebową są Dolny Śląsk, Lubuskie, Wielkopolska, część województwa łódzkiego. Długoterminowe prognozy klimatologów IMiGW zapowiadają niedobór opadów nawet do czerwca.

Uprawom zagraża brak pracowników sezonowych. Ukraińcy nie mogą wjechać na teren Polski ze względu na walkę z epidemią. Sytuacja jest poważna w całej Europie, a polscy rolnicy przewidują spory kryzys. – Bez Ukraińców nie ma możliwości zabezpieczenia zbiorów. Wystąpiliśmy z apelem, żeby otworzyć dla nich granice, nawet z kwarantanną. Jeśli rząd tego nie umożliwi, uprawy zostaną na polach. Na granicy urzędnicy powinni pracować na dwie zmiany – i tam, a nie w konsulatach udzielać zezwoleń na pracę – mówi Andrzej Gajowiczek, prezes holdingu Real.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama