Reklama

Toya coraz lepiej radzi sobie za granicą

Dla grupy kluczowymi rynkami poza Polską są: Rumunia, Ukraina i Chiny. Na tym ostatnim wkrótce powiększą się możliwości prowadzenia handlu.
Grzegorz Pinkosz, prezes firmy Toya, informuje, że przyszły rok może być dla grupy wyjątkowo trudny

Grzegorz Pinkosz, prezes firmy Toya, informuje, że przyszły rok może być dla grupy wyjątkowo trudny

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska

W tym roku Toya ponad połowę przychodów ze sprzedaży uzyskuje na rynkach zagranicznych. Oferowane przez nią narzędzia ręczne i elektronarzędzia trafiają do klientów z prawie 100 krajów w Europie, Azji, Afryce i Ameryce. – Największą jednak sprzedaż eksportową grupa odnotowała w Europie Środkowo-Wschodniej i tam zamierza w najbliższym czasie umacniać swoją pozycję – mówi Grzegorz Pinkosz, prezes firmy. Najcenniejszym zagranicznym rynkiem pod względem osiąganych wpływów jest obecnie Rumunia, a następnie Ukraina. Stosunkowo duże przychody zapewniają też kraje nadbałtyckie, Węgry i Czechy.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama