J.C. Decaux nie zebrał wystarczającej liczby akcji

Zapisy na sprzedaż ponad 139 tys. akcji (3,3% kapitału) Art Marketing Syndicate złożyli inwestorzy w odpowiedzi na wezwanie J.C. Decaux, stanowiące kontrofertę w stosunku do ogłoszonego przez Agorę. Francuska spółka zaoferowała za akcję AMS 66 zł, o 3 zł mniej niż wydawca ?Gazety Wyborczej?. Żadnej nie udało się przekroczyć minimalnego zakładanego progu 20% akcji AMS. O tym, czy obejmie zarejestrowane akcje, J.C. Decaux poinformuje najpóźniej dzisiaj.Zanim jeszcze rozpoczęła się otwarta walka na wezwania, Paweł Turno, prezes BB Investment, zapowiedział, że decyzje o sprzedaży akcji AMS zapadną nie wcześniej niż na przełomie 2001 i 2002 r. Po wezwaniu Agory, określonym jako nieprzyjazne, zarówno główny akcjonariusz BB Investment, jak i władze AMS odniosły się neutralnie do oferty J.C. Decaux, tłumacząc, że francuska firma reagowała jedynie na ruch Agory. W opinii właścicieli AMS 70 zł, jakie chciał zapłacić za papiery spółki wydawca ?Gazety Wyborczej?, nie odzwierciedlały faktycznej wartości spółki. Podobną opinię wyrażali zarządzający funduszami emerytalnymi, na rachunkach których znajdują się także obecnie walory AMS.Od rozpoczęcia walki o pakiet poznańskiej spółki jej kurs wzrósł o blisko 50%. 66 zł, czyli tyle, ile zaoferował w kontrwezwaniu J.C. Decaux, płacono za akcje AMS na środowym zamknięciu.

ZIU