MSP czeka na nowe oferty na G-8 do poniedziałku

Konsorcjum Elektrimu złoży na pewno nie gorszą od poprzedniej ofertę zakupu akcji G-8. Nieoficjalnie podwyższenie poprzeczki zapowiada belgijski Electrabel, niewykluczone że podobnie uczyni niemiecki E.ON. Tymczasem źródła zbliżone do transakcji mówią, że tylko utrzymanie pozycji lidera przez hiszpańską Iberdrolę mogłoby gwarantować szybkie sfinalizowanie transakcji, w innym przypadku ostateczne decyzje będzie już bowiem podejmował nowy rząd.? Jeszcze raz analizujemy warunki przetargu i pracujemy nad ostatecznym kształtem oferty. Na tym etapie można tylko stwierdzić, że na pewno nie będzie ona gorsza od poprzedniej ? powiedziała PARKIETOWI Ewa Bojar, rzecznik prasowy Elektrimu.Zrozumienie dla determinacji warszawskiego holdingu w dążeniu do zakupu udziałów w grupie dystrybutorów energii G-8 wykazują również analitycy. ? Jeżeli Elektrim nie weźmie ostatecznie udziału w prywatyzacji G-8, to nie będzie tragedii. Wcześniej czy później holding miałby bowiem możliwość zakupu udziałów w innych podmiotach z podsektora dystrybucji. Niemniej, im wcześniej to nastąpi, tym większe będzie to miało przełożenie na wzrost wyceny całości energetycznych aktywów grupy ? powiedział PARKIETOWI Piotr Puchalski z RCI.Najpoważniejszym rywalem konsorcjum Elektrimu będzie zapewne Electrabel, który, jak wynikało z nieoficjalnych ?przecieków?, długo prowadził w pierwszym etapie przetargu i dopiero Iberdrola ?rzutem na taśmę? przebiła jego propozycje. Obecnie pojawiają się głosy, że Belgowie nie pozwolą już sobie na popełnienie podobnego błędu. Tym bardziej że Hiszpanie zniechęceni fiaskiem ostatnich rozmów mogą nie być w tej sytuacji skłonni do dokonywania zmian w swojej ofercie tak, by nadal pozostała ona zdecydowanie najlepsza. Zawód jest dla nich tym większy, że wszystkie najistotniejsze szczegóły transakcji były już uzgodnione z MSP, a starania zostały zniweczone podczas spotkań ze 150 reprezentantami związków zawodowych, które miały mało konstruktywny charakter.Udzielenie wyłączności negocjacyjnej innemu podmiotowi z czwórki oznaczałoby natomiast rozpoczęcie 2 tygodniowego due dilligence. Nie byłoby zatem szansy na podpisanie umowy przed 19 października (dymisja obecnego rządu). Kolejna ekipa rządowa będzie potrzebowała natomiast czasu na rozeznanie w sytuacji, tym bardziej że pierwsze miejsce w kolejce zajmuje kwestia sprzedaży akcji PKN Orlen.Nie powstrzymało to jednak obecnych przedstawicieli resortu przed rozpoczęciem procedury prywatyzacji warszawskiego zakładu dystrybucji energii elektrycznej ? STOEN.? Będziemy przypatrywali się tej prywatyzacji, nasze ewentualne decyzje w tej sprawie będą jednak także w dużej mierze pochodną rozwoju wypadków w przetargu na G-8 ? stwierdziła Ewa Bojar.STOEN nie ma co prawda dla Elektrimu tak strategicznej lokalizacji, jak usytuowane blisko ZE PAK zakłady z G-8. Branżowi eksperci twierdzą jednak, że za dostęp do warszawskiego rynku warto byłoby zapłacić stosowną premię. W grę wchodzi tu bowiem nie tylko handel energią, ale także świadczenie w przyszłości innych usług, m.in. dostępu do internetu.

MICHAŁ NOWACKI