Reklama

Obligatariusze chcą upadłości Elektrimu

WARSZAWA (Reuters) - Złożenie przez grupę obligatariuszy wniosku o upadłość Elektrimu jest być może próbą wywarcia presji na Elektrim, aby ten zaproponował lepsze warunki układu. Jednocześnie sugeruje to, że nie zgadzają się oni na obecne propozycje polskiej spółki, uważają analitycy.

Publikacja: 04.01.2002 16:17

W piątek grupa obligatariuszy Elektrimu złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości spółki, która nie wywiązała się na czas ze zobowiązań wynikających z wykupu obligacji.

"Obligatariusze odrzucili warunki układu i składają wniosek o ogłoszenie upadłości polskiego konglomeratu" - głosi komunikat obligatariuszy, którzy posiadają ponad 75 procent obligacji.

W komunikacie podano, że Law Debentur Trust Corporation p.l.c., powiernik posiadaczy obligacji gwarantowanych przez Elektrim złożył w piątek w sądzie rejonowym dla miasta stołecznego Warszawy wniosek o ogłoszenie upadłości Elektrimu.

Analitycy uważają, że taki ruch obligatariuszy oznacza, że liczą oni, iż w procedurze upadłościowej otrzymają więcej niż spółka proponuje w postępowaniu układowym.

Część jednak jest zdania, że aby nie doszło do bankructwa, Elektrim będzie musiał iść na istotne ustępstwa wobec składających wniosek, łącznie z ustanowieniem zastawu na swoich cennych aktywach na rzecz obligatariuszy.

Reklama
Reklama

"Wniosek powiernika jest wynikiem wspólnej decyzji obligatariuszy będących w posiadaniu ponad 75 procent obligacji wymiennych Elektrimu, którzy sprzeciwiają się próbom opóźnienie zapłaty 479.332.721,80 euro należnych obligatariuszom 17 grudnia 2001, w dniu spłaty obligacji" - podano w komunikacie.

Zdaniem składających wniosek od momentu niedokonania zapłaty obligacji wymiennych, Elektrim spłacił niektórych innych wierzycieli, nie zaproponował natomiast żadnego satysfakcjonującego rozwiązania spłaty obligacji.

Ponadto według obligatariuszy propozycje Elektrimu odnośnie postępowania układowego, która zakłada 40-procentową redukcję długów spółki są nie do przyjęcia.

Aby postępowanie układowe się powiodło, wymagany jest głos wierzycieli mających łącznie co najmniej dwie trzecie ogólnej sumy wierzytelności.

Elektrim złożył w ubiegły czwartek w sądzie podanie o wszczęcie postępowania układowego z wierzycielami.

"Na podstawie informacji dostarczonych przez Elektrim, obligatariusze mają wystarczającą liczbę głosów do zablokowania układu. Utraciwszy wiarę w możliwości zrefinansowania zadłużenia spółki przez obecny zarząd, obligatariusze będą dążyć do ogłoszenia upadłości" - głosi komunikat.

Reklama
Reklama

ALBO UPADŁOŚĆ ALBO USTĘPSTWA

Prawnicy uważają, że teraz sąd na jednym posiedzeniu będzie musiał rozpatrzyć dwa wnioski, jednak tak duża grupa wierzycieli nie wróży Elektrimowi dobrze.

"Na jednym posiedzeniu sąd rozpatrzyć musi oba wnioski łącznie. Bierze się wówczas argument za układem i za upadłością" - powiedział Reuterowi Andrzej Mikosz, prawnik w kancelarii Weil, Gotshal & Manges

"Jednak sytuacja jest tego rodzaju, że na układ muszą się zgodzić wierzyciele, jeżeli jednak wierzyciele będą reprezentowali tak dużą wartość zobowiązań, że nie będzie szans na zawarcie układu to wtedy oznacza to upadłość" - dodał.

Rynek negatywnie przyjął informacje o złożeniu wniosku o upadłość Elektrimu. Przez większą część sesji akcje spółki były na poziomie czwartkowego zamknięcia.

Jednak po podaniu informacji, że grupa obligatariuszy złożyła w warszawskim sądzie wniosek o upadłość cena akcji zaczęła mocno spadać. Tuż przed jej publikację wynosiła ona 9,4 złotego, aby w ciągu kilku minut spaść nawet do 8,25 złotego.

Reklama
Reklama

Na zamknięciu kurs nieznacznie się odbił do 8,6 złotego, czyli cena akcji była o 9,0 procent poniżej czwartkowego zamknięcia.

"Kurs oczywiście spada za sprawą tej informacji, obligatariusze składając taki wniosek dali wyraźny sygnał, że nie godzą się na proponowany układ z Elektrimem" - powiedziała Benita Mikołajewicz, analityk z ING Securities. Z kolei Magdalena Łapsa, analityk w CDM Pekao SA uważa, że istnieje szansa na to, że do upadłości nie dojdzie, ale pod pewnymi warunkami.

"Należy pamiętać, że propozycje Elektrimu o redukcji o 40 procent długu to sugestie wstępne i raczej nikt na nie by się nie zgodził" - powiedziała Łapsa.

"Być może więc Elektrim będzie zmuszony do rezygnacji z propozycji redukcji długu, a obligatariusze otrzymają jakieś zabezpieczenie swoich wierzytelności na przykład na akcjach w Elektrimie Telekomunikacja" - dodała.

Obligatariusze zdają sobie bowiem sprawę, że Elektrim ma majątek, którym jest w stanie pokryć swoje zobowiązania.

Reklama
Reklama

Relatywnie łatwo zbywalnym aktywem jest 49 procent akcji Elektrimu Telekomunikacja (ET), kontrolującego Polską Telefonię Cyfrową. Jednak prawo jego pierwokupu ma francuski koncern Vivendi i to on będzie dyktował warunki ewentualnej transakcji.

CDM Pekao SA wycenia wartość tego pakietu na około 1,8 miliarda złotych, a zespół Elektrowni PAK na około 900 milionów złotych.

Elektrim odkupił od BRE Banku obligacje za 225,33 miliona złotych i tym samym uwolnił od zastawu 25 procent akcji Elektrimu Telekomunikacja, stwarzając możliwość negocjacji z bankami kredytu pod zastaw wszystkich posiadanych udziałów w ET.

ELEKTRIM CZEKA NA POTWIERDZENIE

Rzecznik prasowy Elektrimu czeka na oficjalne potwierdzenie złożenia wniosku.

Reklama
Reklama

"Elektrim nie ma faktycznego potwierdzenia o złożeniu wniosku. Jeżeli takowy wniosek został złożony, jak poinformowały agencje, to zgodnie z prawem układowym musi on być rozpatrzony łącznie z wnioskiem Elektrimu o wszczęcie postępowania układowego" - powiedziała Reuterowi Ewa Bojar.

Elektrim poinformował w piątkowym komunikacie, że sąd gospodarczy wzywa na 8 stycznia członków zarządu spółki w celu ich przesłuchania w sprawie otwarcia postępowania układowego.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama