Zmiany te to efekt ostatnich korekt, jakich okresowo dokonuje giełda na podstawie statystyk obrotów i liczby zawieranych transakcji oraz umów z animatorami. W przypadku Animeksu i Vistuli do awansu z notowania w systemie kursu jednolitego do ciągłych wystarczyły odpowiednio wysokie obroty. Polnord i Wólczanka były, co prawda, bardzo blisko wyznaczonej przez giełdę granicy, lecz w ich przypadku konieczne okazało się podpisanie umowy z animatorami.

Oława i Bauma mogły jeszcze uratować się przed spadkiem do podwójnego fixingu, pod warunkiem, że dostarczyłyby giełdzie stosowne porozumienia z animatorami dla swoich papierów. Tak się jednak nie stało, zatem obie spółki zostaną zdegradowane.