Przyczyną wzrostu notowań Apatora, obok dużej aktywności ze strony samej spółki, jest także prawdopodobnie zainteresowanie nią ze strony grupy prywatnych inwestorów i ma ono raczej spekulacyjne podłoże. Nieoficjalnie mówi się również, że spółką zaczynają interesować się także instytucje finansowe, które sygnalizowały już gotowość przystąpienia do rozmów w sprawie ewentualnego zaangażowania kapitałowego.
Wszystko wskazuje bowiem na to, że po okresie restrukturyzacji Apator najgorsze ma już za sobą. W 2000 r. spółka wykazała nieco ponad 1 mln zł zysku netto, a wynik za 2001 r. powinien być dużo lepszy. Po umorzeniu akcji znacznie poprawią się także wskaźniki jej wyceny.
Co więcej, dysponuje ona atrakcyjnym gruntem, na sprzedaży którego może zarobić na czysto około 9 mln zł. Istotny jest także fakt, że interesowały się nią zagraniczne firmy branżowe. Mimo że negocjacje zostały zawieszone, wydaje się, że wejście inwestora strategicznego jest tylko kwestią czasu. Przyspieszyłoby to pojawienie się oznak ożywienia gospodarczego w Polsce.
- Kwestia sprzedaży nieruchomości utknęła jednak na razie w martwym punkcie. Czekamy na zmianę zagospodarowania przestrzennego tego terenu i wszystko wskazuje, że efekty pojawią się dopiero w kwietniu - powiedział PARKIETOWI Janusz Niedźwiecki, prezes Apatora.
Od dojścia do skutku przedwstępnych umów sprzedaży 6-hektarowego gruntu zależy m.in. sposób, w jaki Apator będzie kontynuował skupowanie własnych akcji oraz zrealizowanie ewentualnych inwestycji kapitałowych.