Byli i obecni "szeregowi" pracownicy toruńskiego producenta aparatury łącznikowej i pomiarowej (m.in. liczniki energii elektrycznej) dysponują jeszcze łącznie pakietem akcji imiennych zapewniających około 7-proc. udział w kapitale i - ze względu na uprzywilejowanie - ok. 14-proc. w głosach na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. W ostatnim czasie, skupując papiery głównie od nich, 5-proc. próg w głosach na WZA Apatora przekroczył Tadeusz Sosgórnik, przewodniczący rady nadzorczej giełdowej firmy i zarazem szef zarządu jednej z jej spółek zależnych - Apator Service (zgodnie z nowym kodeksem handlowym, nie będzie mógł łączyć obu tych funkcji przez kolejną kadencję). Akcje imienne dokupował także Janusz Niedźwiecki, prezes zarządu Apatora, który obecnie posiada około 28 tys. walorów stanowiących blisko 1% kapitału i 2% głosów. Podobne kroki podejmowali również w przeszłości pozostali członkowie rady nadzorczej, którzy piastowali kierownicze stanowiska w spółce - Mariusz Lewicki (7,44% głosów), Danuta Guzowska (6,09%), Janusz Marzygliński (5,25%).
Najprawdopodobniej właśnie ta grupa będzie zabiegała o przejęcie większości akcji pracowniczych. Ich podaż powinna się zwiększyć po rozstrzygnięciu kwestii sprzedaży należącego do Apatora kilkuhektarowego gruntu położonego w centrum Torunia, co powinno nastąpić w połowie tego roku.
- Czekamy jeszcze na ostateczne decyzje rady miejskiej w sprawie przekwalifikowania przeznaczenia tego gruntu na cele komercyjne. Pracownicy liczą, że po tej transakcji otrzymają wyższą cenę za swoje walory i w większości zwlekają ze sprzedażą - powiedział PARKIETOWI Janusz Niedźwiecki.
Według prezesa Apatora, także wówczas nie należy obawiać się jednak zalewu papierów pracowniczych, na które nie będzie popytu. Obok grupy największych udziałowców skupowałaby je bowiem najprawdopodobniej również sama spółka w celu umorzenia. Obecnie posiada ona już 300 tys. własnych papierów. Nieoficjalnie mówi się, że na czerwcowym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy powinna zapaść uchwała upoważniająca zarząd do "ściągnięcia" z rynku kolejnych 300 tys. akcji.