- Przejęcia w sektorze bankowym są jednymi z najefektywniejszych pod względem operacyjnym. Dość szybko uwidaczniają się efekty synergii kosztowych. Rosną możliwości kredytowe połączonych podmiotów, które w efekcie mogą obsługiwać większe firmy, np. telekomunikacyjne. Niższe koszty operacyjne połączonych banków umożliwiają zaoferowanie atrakcyjniejszych warunków klientom - mówi Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz w DM BIG-BG. Wskazuje, że pozytywne skutki ostatniej fuzji na polskim rynku, między BPH i PBK, już są widocznPołączyły się one z inicjatywy łączących się za granicą spółek-matek: Hypo-Vereinsbanku i Banku Austria. - Tendencja ta, mimo że osłabła, nadal się utrzymuje. Niewykluczone że chcące uzyskać większą masę krytyczną średnie i mniejsze instytucje finansowe będą w dalszym ciągu dążyć do połączenia - rozważa M. Materna.
Jego zdaniem, w perspektywie kilku lat możliwe jest porozumienie o wspólnej działalności w Polsce podmiotów na co dzień konkurujących za granicą. I tak na przykład, nie można wykluczyć połączenia BZ WBK z BPH PBK. Byłoby to także z korzyścią dla inwestorów: lepiej jest być mniejszym akcjonariuszem większego banku niż większościowym w mniejszej instytucji. W ten sposób powstałaby największa pod względem obrotów instytucja finansowa w Polsce, a druga (po PKO BP) pod względem sumy bilansowej.
Niewykorzystane szanse
Ostatnie miesiące przyniosły pierwsze konkretne informacje o rozmowach prowadzonych przez zarząd PKN ORLEN w sprawie potencjalnych akwizycji na rynku paliwowym. Spółka poinformowała o próbach inwestycji w chorwackiej firmie INA, zainicjowanych due diligence w czeskim Unipetrolu. Wcześniej badała możliwość przejęcia niemieckiej Leuny. Jak dotychczas żadna z tych rozmów nie została sfinalizowana.
Jedyną inwestycją PKN ORLEN są odkupione od MSP akcje Anwilu, w którym zaangażowanie koncern zwiększał dwukrotnie. W I połowie 2001 r. za 24,5% akcji producenta nawozów sztucznych zapłacił państwu 24 mln USD. Obecnie udział PKN wynosi już ponad 70%. Jak wynika z naszych informacji, Ministerstwo Skarbu rozważa obecnie wykorzystanie tego układu. Anwil miałby stać się centrum produkcyjnym dla branży, w tym takich zakładów jak ZA Puławy. Jest to jednak program 3-letni i na razie przedstawiono jedynie jego zarys.
Do nieudanych analitycy zaliczają również próbę stworzenia budowlanego koncernu, podjętą przez Exbud. W przeciwieństwie do Budimeksu, który przez ostatnie trzy lata, dzięki przejęciu Unibudu, Dromeksu i konsekwentnej reorganizacji grupy, zdołał zwiększyć swój udział w mocno rozdrobnionym rynku, jego giełdowy konkurent więcej stracił niż zyskał w wyniku prowadzonej działalności akwizycyjnej. Podczas gdy od 1998 r. skonsolidowane przychody Exbudu wzrosły o nieco ponad 38%, zobowiązania grupy zwiększyły się niemal 3-krotnie, a na koniec 2001 r. jej kapitały własne miały ujemną wartość. W komentarzu do raportu audytorzy wskazywali, że kilka spółek holdingu zagrożonych jest upadłością.
Badający firmy z grupy Exbudu biegli rewidenci podali w wątpliwość również przyszłość Exbud-Skanska, samej spółki-matki. Wynikało to z faktu, że jej skumulowana strata przekroczyła kapitał rezerwowy, zapasowy oraz jedną trzecią kapitału podstawowego. W świetle przepisów kodeksu spółek, zarząd ma w takiej sytuacji obowiązek zwołania walnego zgromadzenia, w celu podjęcia decyzji o kontynuacji działalności przez przedsiębiorstwo. Podobna sytuacja miała miejsce w Exbudzie Wrocław, Leasing Centrum i RPRD Skanska.
Od tego roku w grupie trwa reorganizacja, która jest jednak elementem restrukturyzacji działalności w Polsce głównego udziałowca Exbudu - Skanska Europe. Konsoliduje ona w ramach Skanska Sp z o.o. najwartościowsze aktywa. Jak natomiast wynika z komunikatów przekazywanych przez jeszcze niedawno notowaną na GPW, a obecnie już niepubliczną spółkę, trafia do niej coraz więcej aktywów nie związanych z podstawową, budowlaną działalnością.