- Szacujemy, że w tym roku wydatki na reklamę spadną o około 6%, w tym w prasie o 14%, a w dziennikach o około 18%. Przy tym założeniu oczekujemy, że całkowite przychody Agory w roku 2002 bez radia i magazynów obniżą się o ok. 10% - powiedziała Wanda Rapaczyński, prezes Agory. Po skonsolidowaniu pionu radiowego i czasopism wpływy ze sprzedaży grupy pozostaną mniej więcej na tym samym poziomie, co w roku 2001.

Zdaniem zarządu firmy wydającej "Gazetę Wyborczą", przeprowadzenie analogicznego szacunku na 2003 r. jest obecnie bardzo trudne.

- Na podstawie analizy wskaźników ekonomicznych należałoby oczekiwać scenariusza stagnacyjnego, czyli że wydatki na reklamę pozostaną mniej więcej na poziomie tego roku - stwierdziła W. Rapaczyński. Jej zdaniem, byłaby to jednak analiza niepełna, gdyż dobra prognoza wymaga wzięcia pod uwagę sygnałów reklamodawców, a szczególnie agencji reklamowych, co do kształtu rynku w 2003 r. - Tych sygnałów brak. Cykl wydaje się spóźniony, a to znaczy, że później wyrobimy sobie lepszy pogląd na rozwój sytuacji na rynku reklamowym w 2003 roku - dodała prezes.

Ze względu na sygnały płynące ze spółki, również analitycy branży medialnej są ostrożni w przedstawianiu szacunków dla Agory na przyszły rok. Część z nich w swoich publikacjach nie uwzględniła dotąd wyników radiostacji, które spółka konsoliduje od drugiego kwartału. Inni - tak jak DI BRE Banku - w swoich prognozach na 2002 i 2003 r. uwzględnili już przejęcie AMS. Z tego też powodu - pisze Michał Marczak w raporcie z 4 września - na koniec roku skonsolidowane przychody Agory wzrosną do 839 mln zł, a w 2003 r. wyniosą już ponad 1 mld zł.

Zdaniem analityków, podstawowy biznes wydawcy "GW", po 10-proc. spadku w 2002 r., w kolejnym roku nadrobi straty jedynie w połowie. Średnia prognoza zakłada, że wpływy dziennika wzrosną w 2003 r. o 4-5%, do ok. 735 mln zł.