Lentex w ostatnich latach - mimo pogarszających się wyników finansowych - systematycznie płacił dywidendę. Firma jest liderem na krajowym rynku wykładzin z PCV i włóknin. Wciąż notuje zyski i ma spore nadwyżki finansowe. Chce się nimi podzielić z właścicielami. Tradycyjnie więc zamierza wypłacić dywidendę z zysku za bieżący rok. W ostatnich latach wynosiła ona około 0,7 zł na akcję, pochłaniając rocznie około 4,5 mln zł. Zarząd nie wyklucza, że tegoroczne wyniki, dzięki restrukturyzacji kosztowej, działaniom marketingowym i - w ostatnich miesiącach - wzrostowi sprzedaży wykładzin będą lepsze od ubiegłorocznych (firma zarobiła wtedy na czysto ponad 4,5 mln zł, przy prawie 155 mln zł przychodów ze sprzedaży). To stwarza szansę co najmniej na utrzymanie dywidendy na dotychczasowym poziomie.

Do tego dojdą środki z funduszu dywidendowego, który zostanie utworzony z nadwyżek kapitału zapasowego. Potwierdziły się nasze informacje, że chodzi o 15 mln zł. To daje 2,38 zł na akcję. Z naszych informacji wynika, że WZA poprze propozycję zarządu. "Za" są wszyscy główni akcjonariusze spółki.

W sumie, z normalną dywidendą, udziałowcy mogą otrzymać około 3 zł na papier - sporo, biorąc pod uwagę fakt, że notowania Lenteksu sięgają w ostatnim czasie 13-14 zł.

W połowie września analitycy Domu Maklerskiego BZ WBK podwyższyli rekomendację dla Lenteksu do "kupuj" i wycenili jeden walor spółki na 16,1 zł. W tej chwili, jak się dowiedzieliśmy, dom maklerski nie monitoruje już spółek z branży, podobnie jak inne biura, z którymi się kontaktowaliśmy. Plany utworzenia funduszu dywidendowego zostały upublicznione na początku października. Kurs sięgał już ponad 13 zł i od tego czasu zmiany są niewielkie. - Akcje spółki zostały skupione przez inwestorów, głównie instytucjonalnych. Obroty są bardzo niskie. Od końca lipca kurs zyskał ponad 30%. Impulsem do dalszych wzrostów może być wyraźna poprawa wyników - ocenia jeden z analityków.

O tym, że walory spółki są wciąż niedowartościowane, są przekonani główni akcjonariusze firmy - fundusze z grupy BRE Banku (Fund.1 NFI i Fortuna). Taką opinię podziela też zarząd przedsiębiorstwa.