Beef-San zaczął mieć problemy z bankami pod koniec listopada. Kredyt Bank wypowiedział mięsnej spółce umowę kredytową i zażądał spłaty ponad 1,22 mln zł. W jego ślady mogły pójść inne banki. Trzy tygodnie temu Beef-Sanowi udało się jednak zawrzeć porozumienie z największym kredytodawcą - Podkarpackim Bankiem Spółdzielczym - który pożyczył mu 3 mln zł. O zwrot kredytu nie wystąpi też Pekao, który sprzedał wierzytelność wobec spółki ZM Mysław. Z naszych informacji wynika, że Beef--San był mu winny około 1,2 mln zł. Niewykluczone że ZM Mysław zostanie inwestorem strategicznym giełdowej spółki. Jego pracownicy posiadają już ponad 20% jej akcji.

Beef-San nie spłacił jeszcze Kredyt Banku. - Prowadzimy rozmowy na temat restrukturyzacji tego kredytu. Negocjujemy też z BGŻ. Jestem dobrej myśli - powiedział Jerzy Biel, prezes Beef--Sanu. Spółka z Sanoka jest zadłużona w BGŻ na około 1 mln zł.

Firma ma otwarty układ z wierzycielami, do którego nie weszły kredyty. Zgłosiła do niego 4,2 mln zł zobowiązań handlowych i chce ich umorzenia o 40%. - Zgromadzenie wierzycieli może się odbyć na przełomie stycznia i lutego - powiedział prezes J. Biel.