Niewykluczone że przeciek poprzedza oficjalny komunikat banku, dotyczący korekty prognozy. Według anonimowego rozmówcy, na którego powołują się obie agencje, wpływ na mniejszy od prognozowanego zysk miało głównie niezrealizowanie transakcji sprzedaży akcji PolCardu, która została przesunięta na pierwszy kwartał tego roku.
- Nie znam wyników banku za 2002 rok, ponieważ rok finansowy nie został jeszcze zamknięty. Nie mogę w związku z tym odnieść się do spekulacji o obniżeniu prognozy zysku - powiedział Dariusz Choryło, szef relacji inwestorskich w Pekao. Przyznał, że na ubiegłoroczny wynik finansowy wpłynie brak wpływów ze sprzedaży Polcardu.
Z transakcji tej bank, według nieoficjalnych informacji, miałby otrzymać nawet 140 mln zł. Pekao realizację prognozy uzależniał też od rozliczenia transakcji sprzedaży dwóch statków przejętych jako zabezpieczenie kredytów udzielonych Stoczni Szczecińskiej.
Według D. Choryło, pieniądze z tego tytułu już trafiły do banku. Nie wiadomo jednak, ile spółka mogła otrzymać ze sprzedaży statków.
Przypomnijmy, że po trzech kwartałach 2002 roku Pekao zarobił jedynie 456,1 mln zł. Oznacza to, że w IV kwartale musiałby osiągnąć 543,9 mln zł, aby zrealizować prognozę zysku netto w wysokości 1 mld zł.