Walne, które ma wybrać radę nadzorczą, zwołał zarząd wpisany do rejestru sądowego i popierany przez polskich akcjonariuszy spółki, zwłaszcza PZU oraz narodowe fundusze inwestycyjne z grupy PZU. Kieruje nim wiceprezes Michał Wójcik. Przeciwko zgromadzeniu protestuje rada nadzorcza, która najpierw działała w "zdekompletowanym" składzie, a później kilkakrotnie dokooptowała sobie członków, oraz wybrane przez nią kierownictwo. Rada i "jej" zarząd mają poparcie H.I.P. Holding oraz Bosty - inwestorów związanych z greckim biznesmenem Georgem Tsagamilisem. Z jego inicjatywy Vistula miała realizować projekt Artisti Italiani, który przyniósł jej ogromne straty.
W ostatnim czasie w akcjonariacie Vistuli doszło do dużych przetasowań. Spółki zależne, kontrolowane przez stary zarząd, sprzedały akcje firmy-matki, parkując je w instytucjach finansowych. Nowe kierownictwo nie uznało tych decyzji.
W czwartek o północy zakończyła się rejestracja akcji na walne. Z listy akcjonariuszy wynika, że zdecydowaną przewagę na WZA będą miały podmioty popierające PZU i stary zarząd. Mogą one zapewne liczyć na poparcie drobnych akcjonariuszy. Przeciwko H.I.P. Holding, który do niedawna kontrolował polską firmę, najmocniej przemawiają bowiem wyniki Vistuli i efekty realizowanych przez nią projektów. Tym bardziej że fatalne wyniki doprowadziły do sporej przeceny akcji w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Inwestorzy indywidualni - 36 osób - zarejestrowali na walne niemal 3% kapitału spółki. Na liście widnieje też H.I.P. Holding i Bosta (razem zarejestrowały 28,36% akcji). Poza nimi udział w walnym zadeklarowały trzy NFI z grupy PZU oraz PZU SA, PZU Życie (ma ponad 2% akcji), BRE i Stopmar - kontrahent Vistuli. - Z wyjątkiem H.I.P. i Bosty, z którymi nie mam kontaktu, rozmawiałem z wszystkimi akcjonariuszami instytucjonalnymi. Mam nadzieję, że rozumieją sytuację spółki i poprą zarząd, którym kieruję. Oczywiście, liczę także na udział w WZA H.I.P. Holding i Bosty, bo nikt nigdy nie kwestionował ich praw jako akcjonariuszy - mówi wiceprezes M. Wójcik.
Rada i "jej" zarząd wcześniej odwołały WZA, a prezes Roman Wenzl został upoważniony do "zablokowania możliwości odbycia zgromadzenia" oraz do podjęcia działań mających na celu uznanie go za nieważne. Jeśli H.I.P. i Bosta stawią się na walnym i przegrają walkę o wpływy w radzie, zapewne oprotestują i zaskarżą uchwały. Wówczas spór trafi do sądu.