Wczoraj kurs akcji Millennium spadł o 8,6%, do 3,11 zł. Wzrosła także wartość obrotu, która osiągnęła 5,3 mln zł. - Bank poinformował o utworzeniu w IV kwartale wysokich rezerw oraz zapowiedział, że rozważa emisję akcji. Są to dwa czynniki, które dały impuls do sprzedaży akcji Millennium, jak również innych banków - powiedział Dariusz Górski, analityk z ING Securities.
W IV kwartale 2002 roku grupa Millennium zanotowała około 63 mln zł straty netto, co było m.in. efektem utworzenia około 150 mln zł rezerw na złe kredyty. Z tego powodu zysk netto, który po trzech kwartałach ub.r. wynosił 247,1 mln zł, obniżył się na koniec roku do 183,9 mln zł. Dodatkowo prezes spółki Bogusław Kott ujawnił, że w II połowie br. albo na początku 2004 roku spółka podejmie decyzję o podwyższeniu funduszy własnych poprzez emisję akcji lub zaciągnięcie pożyczki.
Zdaniem D. Górskiego, do wyprzedaży akcji innych banków przyczyniły się także informacje o tym, że w drugiej połowie br. na rynek trafią dodatkowe pakiety akcji Banku Handlowego i ING BSK. Według analityka, wychodzeniu z inwestycji sprzyjają wyższe wyceny polskich banków niż innych instytucji finansowych w naszym regionie Europy.
- Wyniki Millennium pokazują, że także inne banki mogą mieć problemy z jakością portfela kredytowego - stwierdził Robert Sobieraj, analityk z DM Banku Handlowego. Jego zdaniem informacja o wynikach Millennium, spekulacje o wysokiej, sięgającej 200 mln stracie BGŻ oraz najniższy od 10 lat poziom wskaźnika koniunktury bankowej Pengab spowodował, że inwestorzy zaczęli się także obawiać o zyski innych banków.