Autorzy analizy zwracają uwagę, że przyrost złych kredytów w polskim sektorze bankowym jest coraz wolniejszy (dane potwierdzające to stwierdzenie opublikował niedawno Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego). Daje to nadzieję na poprawę wyników w tym roku. HSBC zwraca uwagę, że mimo gorszego zachowania kursów naszych banków w końcówce ubiegłego roku, w całym 2002 r. zachowywały się one lepiej niż europejski indeks sektora i z tego względu nie są tanie. "Biorąc pod uwagę perspektywę wzrostu zysku oraz poprawy wskaźnika zwrotu na kapitale, przewidujemy, że wskaźniki C/Z i C/WK będą wyglądały lepiej na tle spółek z innych krajów" - czytamy w raporcie. Jego autorzy uważają też, że między innymi ze względu na przewidywane przyśpieszenie wzrostu gospodarczego w naszym kraju, można spodziewać się, że inwestorzy zaakceptują relatywnie wyższe wyceny polskich banków.
Łyżką dziegciu w dość optymistycznym raporcie są przewidywania dotyczące wyników sektora w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. "Banki mogą wykorzystać zamknięcie roku obrachunkowego do "wielkiego czyszczenia" ksiąg, objawiającego się dużymi rezerwami utworzonymi w czwartym kwartale" - przewidują specjaliści HSBC. Ich zdaniem, wyższe od przewidywanych rezerwy należy interpretować raczej jako ostateczne rozwiązanie problemu złych rezerw niż pogorszenie się sytuacji w branży. Towarzyszące im spadki kursów mogą być natomiast dobrą okazją do wejścia na rynek.
Pozytywne rekomendacje w raporcie uzyskały Pekao SA oraz BPH BPK. Redukcję zaangażowania zalecono natomiast w przypadku akcji BRE. BZ WBK nie jest natomiast jeszcze objęty analizami HSBC (zostanie uwzględniony w najbliższej przyszłości). Specjaliści przewidują, że bank, w którym inwestorem finansowym jest irlandzki AIB, może być aktywnym graczem, jeśli chodzi o konsolidację branży. "Gdyby jednak nie udało się znaleźć atrakcyjnych celów w 2004 i 2005 r. nie zdziwilibyśmy się, gdyby to BZ WBK stał się celem przejęcia" - uważają autorzy raportu.