Reklama

Rząd dokapitalizuje Stocznię Gdynia?

Rząd rozważa dokapitalizowanie przedsiębiorstw branży stoczniowej łączną kwotą 350 mln zł, z czego 200 mln ma trafić do Stoczni Gdynia. Być może posłużą temu akcje Telekomunikacji Polskiej. Trwają także prace nad konsolidacją całej branży stoczniowej.

Publikacja: 19.02.2003 08:09

Rząd rozważa możliwość dokapitalizowania Stoczni Gdynia kwotą 200 mln zł. Być może odbędzie się to poprzez wniesienie do niej 1% akcji Telekomunikacji Polskiej. Gdyby jednak zdecydowano się na to, udział Skarbu Państwa w spółce wzrósłby znacznie. Nie przekroczyłby jednak 50%. - Tylko jeden z pozostałych akcjonariuszy stoczni wyraża chęć udziału w dokapitalizowaniu przedsiębiorstwa. Zatem jeżeli jedynie rząd zdecyduje się na taki ruch, musi to oznaczać wzrost zaangażowania kapitałowego Skarbu Państwa w tej spółce - powiedział na połączonym posiedzeniu sejmowych Komisji Skarbu i Gospodarki Piotr Czyżewski, wiceminister skarbu państwa. Decyzję w tej sprawie pozostawiono do rozstrzygnięcia na posiedzeniu Rady Ministrów.

Jednak, zdaniem P. Czyżewskiego, zarząd stoczni nie wyraża aprobaty dla takiego rozwiązania, mając własne koncepcje zapewnienia płynności finansowej przedsiębiorstwa. - Koncepcja zarządu w zakresie finansowania produkcji polega między innymi na inkasowaniu zaliczek od armatorów czy na poręczeniach Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Naszym zdaniem jednak, pomysły te budzą poważne wątpliwości, jeśli chodzi o szanse ich powodzenia - powiedział wiceszef resortu skarbu.

Rząd chciałby także dokapitalizować Stocznię Szczecińską Nową. Agencja Rozwoju Przemysłu planuje podwyższyć kapitał SSN o sumę 100-150 mln zł. Ma to umożliwić szczecińskiej stoczni zakup majątku produkcyjnego, niezbędnego do dalszej działalności, od syndyka upadłej Stoczni Szczecińskiej Porta Holding.

Tymczasem w opinii Jacka Piechoty, wiceministra gospodarki, pracy i polityki społecznej, trwają prace nad projektem konsolidacji stoczni i innych przedsiębiorstw, które kooperują z tymi firmami (m.in. zakłady Cegielskiego w Poznaniu), w jeden holding. - Połączenie to nie będzie miało sensu do czasu, aż wszystkie podmioty, jakie wejdą w skład holdingu, nie będą rentowne - powiedział Jacek Piechota. Zdaniem P. Czyżewskiego, rozpatrywane są dwie koncepcje konsolidacji branży: pierwsza ma polegać na wniesieniu do jednej struktury akcji będących w posiadaniu Skarbu Państwa, a druga - na całkowitym połączeniu stoczni i innych przedsiębiorstw w jeden holding.

W opinii rządu oraz przedstawicieli zarządów polskich stoczni, największym problemem, z jakim spotykają się dziś producenci statków w Polsce, jest brak kapitału. Zdaniem prezesa Stoczni Gdynia Janusza Szlanty, kłopoty te biorą się z utraty zaufania sektora bankowego do całej branży. - W wyniku tego odpłynęło z niej 700 mln USD. Z tej sumy 350 mln w wyniku upadłości stoczni w Szczecinie, a resztę musiała oddać bankom Stocznia Gdynia - stwierdził J. Szlanta.

Reklama
Reklama

Dziś SSN, która przejęła zamówienia po Stoczni Szczecińskiej Porta Holding, ma portfel zamówień opiewający na kwotę 1 mld dolarów i ma zapewnioną pracę do 2005 roku. Z kolei Stocznia Gdynia dysponuje zamówieniami na ok. 1,2 mld dolarów, jednak finansowanie ma jedynie dla jednego statku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama