Vistula zakończyła zeszły rok przychodami na poziomie 112 mln zł. Strata operacyjna sięgnęła 50 mln zł, a strata netto aż 67 mln zł. Ponad 53 mln zł wynoszą zobowiązania firmy. Powodem fatalnych wyników były rezerwy związane z realizacją projektu Artisti Italiani. Towary dostarczane spółce w ramach tego przedsięwzięcia nie sprzedają się. Niskim przychodom towarzyszą przy tym wysokie koszty utrzymywania sklepów firmowych oraz wysokie zapasy.
Projekt popierali zagraniczni akcjonariusze spółki, w tym H.I.P. Holding związany z kontrowersyjnym greckim biznesmenem Georgem Tsagamilisem. To właśnie z jego inicjatywy i w jego interesie spółka miała realizować przedsięwzięcie.
W związku z sytuacją finansową Vistula zdecydowała się złożyć wniosek o układ. Jak poinformowała, przesądziła o tym kumulacja płatności wynikających z zobowiązań do wykupu weksli wystawionych na rzecz podmiotów zagranicznych, będących dostawcami towarów i usług w ramach projektu. - Poprzez układ chcemy się ochronić przed wierzytelnościami związanymi z Artisti Italiani. Chcemy też uzyskać w ten sposób lepszą pozycję negocjacyjną - przyznaje Mieczysław Starek, członek zarządu spółki. Szczegóły propozycji układowych nie są znane.
Zarząd spółki uznał także, że jej kiepska sytuacja to konsekwencja "wcześniejszych działań niektórych członków władz oraz powiązanych z nimi kontrahentów". W efekcie zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - Podejrzewamy, że w grę mogą wchodzić przestępstwa dotyczące działań na szkodę przedsiębiorstwa. Dotyczy to znowu projektu Artisti Italiani - mówi M. Starek. Dlaczego spółka tak późno zdecydowała się na złożenie wniosku? - Dopiero teraz pewne dokumenty ujrzały światło dzienne. Inne dopiero teraz nabrały znaczenia. Sektor, w którym działamy, jest specyficzny. Jeśli otrzymujemy towar i dobrze się on sprzedaje, nie ma problemu. Ale jeśli się nie sprzedaje, jest zbyt drogi, to należy się zastanowić, czy można to było przewidzieć, czy też może od początku prowadzono złą działalność. Sami mamy kłopot z oceną. Dlatego chcemy, aby sprawę zbadała prokuratura i eksperci - mówi M. Starek. Vistula rozważa także wystąpienie wobec osób i podmiotów odpowiedzialnych za straty z roszczeniami odszkodowawczymi.
- Komentarz