Z raportu rocznego PKN Orlen wynika, że NOM, firma świadcząca usługi telekomunikacyjne w zakresie połączeń międzystrefowych, zakończył rok przychodami w wysokości 127,6 mln zł. Fakt, że po sześciu miesiącach 2002 r. przychody wynosiły 110,7 mln zł oznacza, że w drugiej połowie roku operator zanotował dramatyczny spadek wpływów. - Sytuacja ta była efektem zmiany sposobu pozyskiwania klientów - tłumaczy Marcin Gruszka, rzecznik NOM.
Niezależny Operator Międzystrefowy do końca lipca 2002 r. świadczył usługi bez konieczności podpisywania przez klientów umów. Do kwietnia firma nie miała też podpisanego porozumienia z Telekomunikacją Polską, dotyczącego zasad wzajemnych rozliczeń. Do tego czasu klienci NOM nie otrzymywali rachunków za zrealizowane połączenia. Efektem kompromisu z TP SA było to, że od sierpnia 2002 r., by korzystać z usług NOM, należy podpisać z nią umowę. Spowodowało to, że firma z gracza mającego ponad 20% rynku połączeń międzystrefowych spadła na jego margines.
Z raportu Netii wynika, że jej firma zależna Netia 1, działająca w tym samym segmencie, co NOM, miała w 2002 r. przychody na poziomie 75,6 mln zł. Netia 1 od samego początku wymaga podpisywania przez klientów umów, jednak ma dostęp do abonentów spółki-matki (na koniec grudnia 2002 r. było ich ponad 340 tys.), podczas gdy NOM musi liczyć wyłącznie na abonentów innych sieci lokalnych.
Brak przychodów, przy kosztach stałych, spowodował, że strata netto NOM wzrosła z 7,8 mln zł po sześciu miesiącach 2002 r. do 31,1 mln zł za cały rok ubiegły. Według spółki, na wielkość straty miał również wpływ inny czynnik. - Musieliśmy utworzyć rezerwy na należności - tłumaczy M. Gruszka. Wynik netto Netii 1 również był ujemny i wyniósł 18,6 mln zł.
Złym wynikom NOM towarzyszą coraz częściej pojawiające się pogłoski o możliwym odwołaniu Andrzeja Arendarskiego, prezesa NOM i Tel-Energo (obie firmy kontrolowane są przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne). Na bazie posiadanych przez Skarb Państwa aktywów telekomunikacyjnych miał on stworzyć Krajową Grupę Telekomunikacyjną. Koncepcja KGT była forsowana przez Wiesława Kaczmarka, byłego ministra skarbu. Według nieoficjalnych informacji, po jego odejściu zapał w MSP do tworzenia grupy znacznie zmalał.