MOL, który do tej pory był właścicielem 36,2% akcji Slovnaftu, dokupił kolejne 36,1% walorów od dwóch lokalnych spółek, oferując im 360 mln USD w gotówce i akcjach. Teraz Węgrzy będą musieli ogłosić wezwanie na pozostałe papiery słowackiego koncernu naftowego. Tamtejsze przepisy nakładają taki obowiązek na większościowego akcjonariusza, jeśli przekroczy on 66-proc. udział w firmie. W przypadku MOL i Slovnaftu przekracza on 70%.
Tymczasem próbę zablokowania tej transakcji podjął mniejszościowy udziałowiec Slovnaftu - firma finansowa J&T Finance Group, która ma 15% akcji spółki. W poniedziałek słowacka komisja antymonopolowa wprawdzie ją zatwierdziła, ale J&T liczy, że weto zgłoszą władze nadzorujące rynek finansowy. Firma złożyła do nich odpowiedni wniosek.
J&T ma przede wszystkim zastrzeżenia do ceny, jaką w wezwaniu zaoferuje węgierski koncern za akcje Slovnaftu. Biorąc pod uwagę średni kurs spółki na giełdzie bratysławskiej z ostatnich sześciu miesięcy, MOL będzie płacił za jeden walor 1380 koron (35,73 USD), co oznacza, że łącznie wyda 8,5 mld koron. Tymczasem przedstawiciele J&T uważają, że Węgrzy powinni zaoferować 1540 koron za papier, a więc cenę zbliżoną do tej z kwestionowanej przez nich transakcji.
Mimo że słowackie władze finansowe mają miesiąc na rozpatrzenie odwołania złożonego przez J&T, Węgrzy uznają transakcję za zakończoną. "Uważamy, że wszystko przeprowadziliśmy zgodnie z prawem" - napisali reprezentanci spółki w specjalnym oświadczeniu.
MOL kupił za 262 mln USD 36,2% akcji Slovnaftu w 2000 r. Było to pierwsze zagraniczne przejęcie węgierskiego koncernu, który walczy z innymi graczami z regionu o miano lidera środkowoeuropejskiego rynku naftowego. Węgrzy wyrażają zainteresowanie ekspansją m.in. w Chorwacji, Czechach oraz w Polsce.