Jednocześnie należy zaznaczyć, że na powyższe osiągnięcia spółki istotny wpływ miały korzystne relacje kursowe złotego względem euro. Dla firmy, posiadającej w strukturze przychodów znaczny udział sprzedaży eksportowej, to czynnik w dużym stopniu decydujący o rentowności. Stabilny trend wzrostowy na wykresie EUR/PLN nadal się utrzymuje, co pozwala sądzić, że zrealizowany zostanie w najbliższej perspektywie zasięg wynikający ze wzrostowego kanału, w jakim ta para walut porusza się od 2 lat. Jeśli więc przyjąć, że w znacznej części dobre notowania Forte są uzależnione od słabej złotówki, to nie widać zagrożeń dla kursu akcji. Nawet gdyby okazało się, że w perspektywie 3 miesięcy silnie wzrostowy trend na EUR/PLN się zakończy. Jak pokazuje przeszłość, inwestorzy ze sporym opóźnieniem zareagowali na odwrócenie trendu na walutach, czekając na to, jak przełoży się ten czynnik na wyniki spółki.
Zakończenie złej passy
Wyniki spółki od III kwartału 2002 r. są bardzo dobre. Pozytywnie wypadł także I kwartał tego roku. Ten okres w przeszłości okazywał się dosyć trudny dla firmy. W dwóch poprzednich latach regularnie Forte odnotowywało ujemny wynik na poziomie skonsolidowanym. Choć jeszcze nie poznaliśmy skonsolidowanych wyników, to zysk netto spółki-matki pozwala stwierdzić, iż okres ten będzie dobry także dla całej grupy. Niemniej jednak nie można zapomnieć, że II kwartał okazywał się zdecydowanie najtrudniejszy - a wyniki są dopiero przed nami. Rezultaty, jakie spółka osiągnie w tym okresie, mogą wnieść niepewność na rynek, a czas oczekiwania na ich publikację - korektę lub konsolidację kursu.
Jest to o tyle prawdopodobne, że od strony analizy technicznej jesteśmy bardzo blisko wypełnienia zasięgu wynikającego z potencjalnego kanału, jaki możemy wykreślić w oparciu o dołki z końca 1998 r. i końca 2002 r. oraz szczyt z początku roku 2000. Górne ograniczenie formacji wyznacza tym samym najbliższy opór na poziomie około 6,10 zł. Zdecydowanie jednak trzeba zaznaczyć, że wspomniany opór jest jedynie potencjalnym zagrożeniem dla byków. Wynika on bardziej z obserwacji przebiegu kursów na polskim rynku niż z zasad analizy technicznej, które nic nie mówią o rysowaniu formacji kanału zniżkowego w ten sposób (w zgodzie z nimi powinniśmy kreślić prostą po lokalnych szczytach i potem równoległą do niej po dołkach). Wskaźniki analizy technicznej nie dają bowiem żadnych oznak zakończenia pozytywnej dla posiadaczy akcji tendencji. Silnie zwyżkują, co w połączeniu z rosnącym wolumenem stwarza korzystne wrażenie. Na rynek byka jednoznacznie wskazuje także układ średnich.
Korekta nie przekracza 10%Posiadaczom akcji w zasadzie pozostaje obserwowanie zachowania kursu w okolicach wspomnianego powyżej oporu i w sytuacji, gdyby presja kupujących osłabiła się, można rozważyć skrócenie części pozycji. Silniejszym sygnałem sprzedaży będzie zejście kursu poniżej średniej kroczącej z 45 sesji, czyli 4,5 zł. Potwierdzałoby to zmianę średnioterminowej tendencji. Na razie nie ma podstaw, aby o tym mówić, bo cena akcji rośnie bez przerwy od połowy kwietnia. Trudniej jest podjąć decyzję o tym, czy warto teraz dołączać do rosnącego trendu. Krótkoterminowo rynek jest wyraźnie wykupiony, co grozi bardziej dynamiczną korektą. Jednocześnie warto pamiętać, że od półtora roku najgłębszy spadek wyniósł około 10%. Dlatego ze względu na konieczność ograniczenia inwestycji w te akcje do niewielkiego ułamka całego portfela (płynność nie pozwala na więcej) ich kupno po obecnej cenie wraz z przyjęciem linii obrony na poziomie 10% niższym nie niesie ze sobą większego zagrożenia.