Vistulą kieruje zarząd na czele z Michałem Wójcikiem. Popierają go polscy akcjonariusze spółki, skupieni wokół PZU. Odnieśli oni zwycięstwo na styczniowym walnym (zostało zakwestionowane przez ich oponentów, chociaż brali oni udział w zgromadzeniu) i wyłonili kontrolowaną przez siebie radę, a ta kierownictwo firmy. To stwarzało szanse na uporządkowanie sytuacji w Vistuli i likwidację utrzymującej się od dłuższego czasu dwuwładzy. Obok zarządu na czele z M. Wójcikiem do zarządzania firmą pretenduje zarząd kierowany przez Romana Wenzla, a popierany przez holenderskich udziałowców. Popiera go także "samouzupełniająca się" poprzez kooptację kolejnych członków rada nadzorcza, reprezentująca interesy Holendrów.
Zagraniczni inwestorzy - H.I.P. Holding i Bosta - nie zrezygnowali z walki. Uzyskali kolejny argument. Wniosek o wpis do rejestru wyłonionego przez walne zarządu nie został rozpatrzony. Tymczasem sąd zarejestrował, na podstawie wcześniej złożonego wniosku, zarząd kierowany przez R. Wenzla. - W czwartek złożyliśmy apelację od decyzji sądu - powiedział nam M. Wójcik.
Menedżerowie popierani przez Holendrów próbowali wczoraj dostać się na teren fabryki, ich zdaniem bezprawnie okupowanej przez osoby podające się za zarząd. Nie zostali wpuszczeni. Jak poinformowali, zostali zatrzymani przez grupę agentów ochrony z psami. - Podjąłem decyzję o wzmocnieniu ochrony i zawiadomiłem policję. To prawdopodobnie powstrzymało R. Wenzla i towarzyszące mu osoby, których wygląd wskazywał, że zostali wynajęci jako ochrona - wyjaśnia M. Wójcik.
Na 30 czerwca zarząd na czele z R. Wenzlem zwołał walne spółki. Miałoby się odbyć w Warszawie. W porządku obrad znalazł się punkt dotyczący roszczeń odszkodowawczych od osób "bezprawnie podających się za członków zarządu i rady nadzorczej" i działających od ostatniego walnego. Nowa rada miałaby zostać wyłoniona w drodze głosowania grupami. - Niepokoi mnie, w jaki sposób tego typu informacje płyną na giełdę. Liczyłem, że po walnym taka sytuacja nie będzie się zdarzać - mówi M. Wójcik. Podkreśla, że firma funkcjonuje normalnie i kontynuuje rozmowy z wierzycielami na temat restrukturyzacji zadłużenia.