Cała transakcja arbitrażowa polegałaby na kupnie niżej wycenionego kontraktu terminowego na akcje Telekomunikacji i jednoczesnej krótkiej sprzedaży akcji Telekomunikacji, które miały wyższą cenę od futures. Przetrzymanie obu tych pozycji do wygaśnięcia kontraktów, czyli przez miesiąc, pozwoliłoby na zrealizowanie zysku w wysokości ok. 20 gr na akcję. Dodajmy, zysku pozbawionego wszelkiego ryzyka. Można się zatem zastanawiać, dlaczego nie znalazł się nikt, kto podniósłby te pieniądze z ulicy.
Taka forma arbitrażu jest trudniejsza do wykonania niż odwrotna, gdy trzeba sprzedać kontrakty i kupić akcje. Wynika to z małej powszechności krótkiej sprzedaży w Polsce. Jednak to nie może być wytłumaczeniem dla działających u nas funduszy arbitrażowych, stworzonych do zarabiania dzięki pojawiającej się nieefektywności rynku. Miały one ją redukować, nie tylko gdy cena kontraktów przekracza ich wartość teoretyczną, ale i w sytuacji przeciwnej.
Wtorkowe notowania futures na akcje Telekomunikacji mają też inny aspekt. Do południa cena walorów rosła, a kurs kontraktów był równy cenie z rynku kasowego. Tak zdarza się często, ale głównie w trendzie malejącym. Przy tendencji wzrostowej, jaka trwa od 2 miesięcy na tych walorach, naturalne jest, że kontrakty kosztują więcej niż akcje. Ale jeszcze większe zdziwienie budziła sytuacja, gdy od godz. 12.00 do 15.00 transakcje na rynku terminowym zawierano ok. 10 gr poniżej ceny z rynku kasowego. Jak się okazało w ostatniej godzinie sesji, kontrakty trafnie przewidziały wyraźną zniżkę. Sprowadziła ona w pół godziny cenę akcji z 13,95 do 13,65 zł, czyli o ponad 2%. Można pogratulować wyczucia. Jeśli założyć, że nie było tu "lepiej poinformowanych" o ciążącej nad rynkiem podaży, brak chętnych do handlowania FTPS po wyższych cenach nie wróży dobrze kursowi akcji.
W takich sytuacjach pojawia się po raz kolejny pytanie w odniesieniu do naszego rynku terminowego: czy ogon kręci psem, czy pies ogonem, czyli czy kontrakty odzwierciedlają wydarzenia na rynku kasowym, czy też wyznaczają mu kierunek. Niestety, sprawa jest złożona i na takie pytanie nie ma jednej odpowiedzi.