Reklama

MSP rozważy dokończenie prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej

Warszawa, 29.05.2003 (ISB) -- Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) rozważy dokończenie prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA), powiedział ministerr skarbu Piotr Czyżewski w czwartek. Najbardziej prawdopodobną ścieżką ewentualnej prywatyzacji jest emisja publiczna. "Rozważamy dokończenie prywatyzacji w odniesieniu do Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA). Zauważamy, że wartość akcji tej spółki zmienia się nieco na korzyść.

Publikacja: 29.05.2003 12:39

Nie wykluczone, że prywatyzacja tej spółki będzie dokończona" - powiedział Czyżewski w trakcie wystąpienia na spotkaniu zorganizowanym przez Brytyjsko-Polską Izbę Handlową (BPCC) dotyczącego planowanych wpływów budżetowych na 2003 rok.

Na pytanie ISB o ścieżkę ewentualnej prywatyzacji TP SA, Czyżewski odpowiedział, że może to być raczej oferta publiczna.

W planach ofert publicznych MSP zaprezentowanych przez Czyżewskiego po objęciu funkcji ministra skarbu znalazła się emisja do 15% akcji TP SA na przełomie 2003/2004 roku.

Jak podała w kwietniu TP SA, powołując się na raport roczny France Telecom (FT), konsorcjum FT i Kulczyk Holding SA wciąż ma opcję na zakup 10% akcji spółki w ofercie publicznej. Obecnie konsorcjum to ma 47,5% akcji TP SA.

W ustawie budżetowej zapisano, że wpływy netto z prywatyzacji wyniosą 7,4 mld zł w 2003 roku. Ministerstwo Finansów szacuje, że wpływy z prywatyzacji mogą być mniejsze niż zapisane w ustawie budżetowej i wynieść ok. 5 mld zł. W wywiadzie dla dziennika "Rzeczpospolita" pod koniec kwietnia Czyżewski mówił, że wpływy na poziomie 5 mld zł w 2003 roku są bardzo realne, choć nie można wykluczyć, że wpływy te wyniosą 7,4 mld zł.

Reklama
Reklama

"Tak, jak każdego ministra tego rządu, mnie również obowiązuje ustawa budżetowa i moim obowiązkiem jest dołożyć wszelkich starań by ją wykonać, więc nigdy nie powiem, że planuję mniej niż 7,4 mld zł przychodów. Ale nie jest to łatwe, gdyż do końca kwietnia wpływy wyniosły 1,5 mld zł" - powiedział w czwartek Czyżewski.

Wysokość tegorocznych wpływów budżetowych jest w dużej mierze uzależniona od dużych projektów prywatyzacyjnych, takich jak G-8, prywatyzacji elektrowni: Dolna Odra, Ostrołęka i Kozienice, powiedział Czyżewski.

Realizacja wpływów budżetowych jest też zależna od m.in. oferty publicznej PKO BP i - ewentualnie - TP SA, powiedział Czyżewski.

Tymczasem pod koniec kwietnia Czyżewski powiedział "Rzeczpospolitej", że prywatyzacja banku PKO BP opóźni się i nastąpi najprawdopodobniej w pierwszym lub drugim kwartale 2004 roku.

Przy analizowaniu ewentualnych wpływów budżetowych nie należy też zapominać o procesie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. "Projekt prywatyzacji RG trwa tak długo, że jeśli byśmy go zakończyli, to wzbudzilibyśmy dość powszechne zdziwienie" - powiedział Czyżewski.

Podstawową przesłanką MSP przy realizacji procesów prywatyzacyjnych jest, by przyszły inwestor zapewnił program naprawczy w firmie, odpowiednie inwestycje i transfer technologii, a nie - jak do tej pory - zapewnienie jak najwyższych wpływów ze sprzedaży spółek, powiedział minister.

Reklama
Reklama

"Nie jest celem ministra skarbu prywatyzowanie za wszelką cenę; mając na uwadze 18-procentowe bezrobocie w Polsce, musimy wziąć pod uwagę to, by prywatyzowane podmioty miały możliwość kontynuowania działalności i zapewnienie miejsc pracy" - powiedział Czyżewski.

Niektóre projekty prywatyzacyjne mogą być realizowane przez podniesienie kapitału, zwłaszcza w spółkach, które są w najtrudniejszej sytuacji. (ISB)

Magdalena Wierzchowska

mw/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama