Reklama

Bez "ubytków" paliwa

Do końca sierpnia potrwa pilotażowy program nowego systemu kontroli i zapewnienia jakości oraz ilości transportowanych paliw, prowadzony przez PKN Orlen w bazie magazynowej oraz w 20 cysternach samochodowych i na 130 stacjach zlokalizowanych w województwie mazowieckim. Jeszcze w tym roku system będzie wdrażany we wszystkich jednostkach logistycznych spółki.

Publikacja: 29.07.2003 10:41

System stworzony na potrzeby Koncernu ma zapewnić monitoring i pełną kontrolę dostaw oraz automatyzację przepływu informacji, a tym samym tzw. minimalizację udziału "czynnika ludzkiego". Paliwo załadowane w bazie magazynowej musi zbilansować się z ilością sprzedaną na określonej stacji - zapowiadają pomysłodawcy programu.

Ideą całej koncepcji jest maksymalne uszczelnienie systemu dostaw do stacji paliw sieci PKN Orlen. W tym celu zaprojektowano specjalny zestaw narzędzi informatycznych, skompilowany z urządzeniami elektronicznymi, w które wyposaża się pojazdy transportujące i stacje paliw. Obejmuje on komputery pokładowe i sensory monitorujące stan kontrolowanych urządzeń, systemy łączności oraz ustalania pozycji środków transportu, plomby elektroniczne, identyfikatory wlewów, czujniki otwarcia klap, zaworów, jak i pomiaru poziomu paliwa w poszczególnych komorach cysterny.

Pod okiem satelity

System wykorzystuje możliwości telefonii komórkowej GSM i przesyłania danych GPRS. Za pomocą przekazu satelitarnego GPS dyspozytor może cały czas śledzić pozycję cysterny, jej trasę, czas przejazdu do wskazanej stacji, przebieg procedury rozładunku na stacji, ilość zrzuconego paliwa itp. W razie nieuzasadnionych przystanków na trasie, prób otwierania klap cysterny (niezgodnie z planem czy też w miejscu innym niż stacja), braku identyfikacji zbiornika, przerwania rozładunku, braku akceptacji ze strony pracownika stacji lub innych okoliczności niezgodnych z zasadami, system odnotuje sytuację alarmową przypisaną do określonego pojazdu i prowadzącego kierowcy. Każda nielegalna próba zmiany ilości czy jakości paliwa zostanie wykrytwa i zarejestrowana. Wszystkimi informacjami zarządzać będzie centralny system i baza danych. W ten sposób zamknięty zostanie monitoring transportu, począwszy od wlewu w bazie magazynowej, aż do rozładunku na stacji. Założeniem jest, aby proces dostaw przez autocysternę pełnił rolę tzw. "ruchomego rurociągu".

Od magazynu do stacji

Reklama
Reklama

Program został zaprojektowany do działania na kilku płaszczyznach. Pierwszy poziom obejmuje bazę magazynową, gdzie następuje automatyczne pobieranie informacji dotyczących dowodów wydania paliwa. Kolejny etap to spółka transportująca. Tutaj narzędzie pozwala planować i monitorować dostawy, a także optymalizować trasy i wykorzystanie pojazdów. Kolejny - na poziomie stacja/cysterna ma spełniać rolę potwierdzenia wykonania "zrzutu" paliwa oraz kontroli tej operacji pod kątem ilości (w komorach cysterny są czujniki potwierdzające, czy została ona na pewno opróżniona do końca). Nie da się więc już niczego zostawić na tzw. "potrzeby własne", czy poza obiegową sprzedaż.

System jest tak bardzo precyzyjny, że ustala nawet, czy określony typ produktu (np. olej napędowy) wlewany będzie do zbiornika przeznaczonego właśnie na to paliwo. Sekret tkwi w elektronicznych modułach wtopionych w metalową obudowę węża do przepompowywania i zaworu określonego zbiornika na stacji. Aby połączyć te dwa elementy i przelać paliwo muszą one wykazać zgodność swoich kodów. Ponadto prawidłowość dostawy jest potwierdzana przez wczytanie elektronicznej karty konkretnego pracownika stacji.

Pozostałe opomiarowanie cystern ma za zadanie generować komunikaty prawidłowości transportu, a w razie uchybień alarmowanie. Na poziomie terenowych central, czyli regionalnych biur handlu hurtowego i logistyki, których Orlen ma w kraju 11, kompilacja wszystkich spływających danych pozwoli na optymalizację dostaw, kontrolę bilansu paliwowego oraz analizę komunikatów i alarmów.

Oplombowana stacjaMiejsce ostatecznej dystrybucji - stacja paliwowa - jest najważniejszym etapem kontroli, szczególnie z punktu widzenia klientów. Nabywców interesuje głównie jakość produktu tankowanego do baku pojazdu. Dlatego też kolejnym etapem rozwoju systemu jest elektroniczne oprzyrządowanie stacji na zasadach podobnych jak w przypadku cystern. Chodzi głównie o monitorowanie dostępu do zbiorników. Koncepcja przewiduje montaż czujników i połączenie ich z systemem komunikowania. W ten sposób każda próba uzyskania dostępu do zbiornika poza procedurą dostawy czy niezbędnych czynności serwisowych zostanie zidentyfikowana i zaalarmuje personel nadzorujący.

Analiza prawdę powie...

Informacje spływające do systemu pozwolą na powiązanie danych z poszczególnych etapów dystrybucji paliwa. Tym samym można będzie dokonywać analiz o różnym stopniu szczegółowości, które pomogą porównać ilość paliwa pobranego w bazie magazynowej, dostarczanego na stacje i przepływającego przez wąż dystrybutora. Pozwolą sprawdzić zgodność danych wynikających z dokumentów ze wskazaniami zebranymi z pomiarów. Dzięki systemowi można prześledzić komunikaty i alarmy, a w efekcie uzyskać informacje, czy występują nieprawidłowości. Jeśli tak, to jakiego rodzaju, i precyzyjnie wskazać, kto jest za nie odpowiedzialny.

Reklama
Reklama

Jakość najważniejsza

Zastosowanie w praktyce systemu opracowanego specjalnie dla Orlenu przez firmę BONAIR zapewnić ma podstawowy cel, czyli maksymalne uszczelnienie procesu dystrybucji i zachowanie niezmienionych parametrów jakościowych produktów.

Poza tym umożliwi automatyczne planowanie dostaw, a także ich optymalizację w oparciu o dynamikę sprzedaży oraz śledzenie bilansowania produktów pobranych i sprzedanych. Konstrukcja programu zapewnia uproszczenie procedur i skrócenie czasu dostawy na stację.

Czy system spełnia wszelkie założenia, można będzie sprawdzić tylko w praktyce. Dlatego też Orlen wdraża obecnie, wspólnie z twórcami systemu, program pilotażowy. Objęto nim bazę magazynową w Mościskach k. Warszawy, 130 zaopatrywanych przez nią stacji na terenie woj. mazowieckiego oraz 20 autocystern obsługujących te obiekty. Pilotaż potrwa do końca sierpnia, a jego zadaniem jest wykazanie stopnia kompatybilności zastosowanych rozwiązań z oczekiwaniami Koncernu i określenie, czy konieczne są jeszcze ewentualne modyfikacje.

Plany przewidują pełne wdrożenie systemu w strukturach informatycznych i logistycznych firmy w ciągu półtora roku. Koncern wychodząc z założenia, iż najważniejsze jest zagwarantowanie paliw najwyższej jakości wszystkim odbiorcom, liczy, że zastosowanie takich rozwiązań wyeliminuje wszelkie potencjalne nieprawidłowości w transporcie, dostawach oraz dystrybucji detalicznej i pozwoli w jeszcze większym stopniu zapewnić deklarowaną jakość produktów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama