Rozdział najwyższych stanowisk menedżerskich w grupie PZU reguluje umowa prywatyzacyjna z 1999 r. Zgodnie z nią konsorcjum Banku Millennium i holenderskiego Eureko ma prawo do obsady dwóch miejsc w zarządzie PZU, największej spółki grupy. Od blisko roku mniejszościowi akcjonariusze mieli jednak we władzach tylko jednego reprezentanta - Piotra Kowalczewskiego, który pełnił funkcję członka zarządu odpowiedzialnego za finanse. Stało się tak po złożeniu rezygnacji przez wiceprezesa Antonio da Costa, wyznaczonego przez Eureko. Da Costa zrezygnował, bo nie mógł porozumieć się ze Zdzisławem Montkiewiczem, poprzednim prezesem PZU. Konflikt narastał przez kilka miesięcy, aż wreszcie reprezentant Eureko trzasnął drzwiami. Od tego czasu na stanowisku wiceprezesa zarządu PZU był wakat.
Teraz wolne miejsce ma zająć Piotr Kowalczewski. Przy okazji zmieni się zakres jego kompetencji. Od tej pory będzie nadzorować pion sprzedaży i obsługi klienta. Należał on do tej pory do członka zarządu Kazimierza Ortyńskiego (zajmie się sprawami aktuarialnymi). Z kolei nadzorem nad finansami ma się zająć Witold Walkowiak, do ubiegłego czwartku wiceprezes Citibank Handlowy. W. Walkowiak, który objął oficjalnie stanowisko od poniedziałku, został desygnowany do składu zarządu PZU przez holenderskie Eureko. - Potwierdzam, że poparliśmy jego kandydaturę - powiedziała nam wczoraj Lorrie Morgan, rzecznik prasowy Eureko.
W. Walkowiak jest trzecią osobą związaną ze ścisłym kierownictwem Citibank Handlowy, która w ostatnim czasie przeszła do grupy PZU. Jako pierwszy pojawił się tam Cezary Stypułkowski, który w czerwcu zastąpił na stanowisku prezesa Zdzisława Montkiewicza. Wkrótce potem dyrektorem zarządzającym ds. strategii grupy PZU został mianowany Stefan Kawalec. W latach 1994-2002 był on głównym doradcą zarządu Banku Handlowego w Warszawie.
Lorrie Morgan nie chciała komentować, czy nominacja Witolda Walkowiaka oznacza zbliżenie pomiędzy mniejszościowymi akcjonariuszami a prezesem Cezarym Stypułkowskim. - Uznaliśmy, że ma on wystarczające kompetencje, aby pełnić tę funkcję - powiedziała enigmatycznie. Nowy szef PZU tuż po objęciu stanowiska deklarował, że będzie chciał dopomóc w szybkim zakończeniu konfliktu pomiędzy mniejszościowymi akcjonariuszami a Skarbem Państwa.