Reklama

Marka godna zaufania

Ogólnopolska akcja koncernu, Patrol Jakości, dobiegła końca. Kierowcy po raz pierwszy w Polsce osobiście uczestniczyli w badaniu paliwa na stacjach benzynowych. Akcja, ukazująca jakość sprzedawanych produktów, została przeprowadzona na stu stacjach sieci Orlen. Cztery zespoły laborantów odwiedziły kilkadziesiąt miast w Polsce. O jakości paliw przekonało się osobiście około pięciu tysięcy kierowców.

Publikacja: 23.09.2003 12:41

Średnio co drugi kierowca tankujący na stacjach objętych akcją interesował się jakością zatankowanego paliwa. Niektórzy podchodzili z ciekawości, inni z chęci poznania możliwości szybkiego przeprowadzenia takiego badania.

- Chciałbym, żeby w przyszłości tego typu badanie mógł przeprowadzić osobiście każdy kierowca - mówi 53-letni kierowca Jeepa, kupujący benzynę w Milanówku.

- Każda firma, która ceni swoją markę, sprzedaje produkt o wysokiej jakości. Nie może być lipy, bo wówczas straci klienta. Takie Patrole są dla mnie informacją, że ktoś ma nad tym wszystkim kontrolę i stara się to pokazać - podkreśla w rozmowie 56-letni Roman, taksówkarz w Olsztynie.

Ponieważ badania nie były skomplikowane, zarówno koncern, jak i partnerzy akcji - Centralne Laboratorium Naftowe w Warszawie i Orlen Laboratorium - zadbali o to, aby testy wykonywane w warunkach terenowych, były miarodajne i wiarygodne. Sprawdzano najważniejsze dla kierowców parametry paliwa, czyli liczbę oktanową benzyny, jej ewentualne zawodnienie oraz - w przypadku oleju napędowego - brak domieszki oleju opałowego.

Szybko i dokładnie

Reklama
Reklama

Podczas wizyty Patrolu Jakości na stacji paliw w rodzinnym mieście koncernu - Płocku, zainteresowanie było równie duże, jak i w innych miastach. Prowadzący badania zespół nr 2 obsługiwał region centralny - odwiedził m.in. stacje w Górze Kalwarii, Tarczynie, Piasecznie, Milanówku, Błoniach i Płońsku. Członkowie Patrolu ocenili, że paliwo testował średnio co drugi kupujący. Samo badanie trwało ok. 5 minut. To niewiele, ale czasami chętnych było tak dużo, że przy laboratorium na kółkach ustawiały się niewielkie kolejki. Kierowcy przed zatankowaniem nalewali odrobinę paliwa do specjalnych pojemników, odpowiednich do rodzaju badania i paliwa. Badania nadzorowali merytorycznie, a przy tym odpowiadali na pytania kierowców, pracownicy spółki Orlen Laboratorium, na co dzień kontrolujący stacje płockiego koncernu w całej Polsce.

Niestety, nie na każdej stacji w Polsce benzyna czy olej napędowy są dobrej jakości. Wielu kierowców, w trakcie trwania akcji prosiło laborantów o przeprowadzenie badań na innych stacjach, gdzie, ich zdaniem, sprzedawane produkty są złej jakości. Padały konkretne nazwy i adresy. Ale ponieważ laboranci nie mieli prawa kontrolować stacji, które nie sprzedają paliw koncernu, tłumaczyli klientom, w jaki sposób mogą reklamować wadliwe paliwo. Akcja Patrol Jakości dla wielu kierowców miała więc wartość edukacyjną.

Zmotoryzowani uczestniczący w tego typu badaniach byli bardzo zadowoleni z tego, że taka akcja jest prowadzona w Polsce, tym bardziej w okresie, gdy wszystkie media informują o złej jakości paliw na stacjach. To zadowolenie udzielało się przede wszystkim Polakom, ale także i obcokrajowcom. Jan Sawazdargo, na stałe mieszkający w Stanach Zjednoczonych, spotkał się z Patrolem Jakości we Wrocławiu, na stacji przy ulicy Szwojczyskiej. - Ta akcja bardzo mi się podoba. Jestem bardzo zaskoczony, że w Polsce dbacie o jakość benzyny. W Stanach nigdy nie widziałem takiej akcji - tam chyba nikt nie interesuje się jakością paliw. Drogi macie kiepskie, ale benzynę bardzo dobrą - mówi zadowolony klient.

W podobnym tonie wypowiedział się pan Helmut, na co dzień mieszkaniec Gerlitz, którego Patrol spotkał na stacji w Zgorzelcu. - Bardzo mi się podoba ta akcja. Paliwo tankuję w Polsce, przeważnie na stacjach z orłem. Dla mnie to badanie jest potwierdzeniem, że na tych stacjach jest bardzo dobra benzyna. Przekonałem się o tym jakiś czas temu, bo zawsze, gdy jestem u rodziny w Polsce, kupuję na biało-czerwonych stacjach. Silnik w moim samochodzie bardzo dobrze pracuje. A poza tym, skoro Orlen ma stacje nawet w Berlinie, to znaczy, że wszystko musi być zgodne z surowymi przepisami Unii.Wielu zagranicznych kierowców dowiedziało się w trakcie akcji, że paliwo sprzedawane ze stacji sieci Orlenu spełnia normy, które będą obowiązywały w Unii Europejskiej dopiero w 2005 roku. Uczestnicy biorący udział w badaniach jednogłośnie twierdzili, że tego typu akcje są potrzebne. Zadowoleni byli także sprzedawcy. - Teraz kierowcy sami się przekonali na własnej skórze, że mamy paliwo bez zastrzeżeń - uważa jeden ze sprzedawców kontrolowanej stacji w Płońsku. Podobnie było w Słupsku.

Witold Piwoński, kierownik stacji, widząc laborantów, powiedział: - To bardzo dobrze, że patrol przyjechał właśnie do nas. Myślę, że akcja umocni naszą pozycję w regionie, a kierowców utrwali w przekonaniu, że u nas tankują dobry produkt.

Sposobem badania, jak i jakością paliwa interesowali się również policjanci, wojskowi, a także inne służby mundurowe. Tak było na przykład na stacji w Lubieszynie usytuowanej 200 m od polsko-niemieckiego przejścia granicznego, gdzie zawitali pracownicy Straży Granicznej.

Reklama
Reklama

Kierowcy zadawali bardzo dużo pytań dotyczących badań oraz prowadzonej akcji. Duże zainteresowanie oznacza, że zmotoryzowani nie traktują badań jedynie jako miłej zabawy czy też przerwy w podróży, ale podchodzą do nich bardzo poważnie. Nic w tym dziwnego, skoro, jak stwierdził jeden z uczestników, złe paliwo negatywnie wpływa na stan techniczny samochodu, co przekłada się na statystyki wypadków. Potwierdzają to fachowcy. - Jeśli jest zbyt niska liczba oktanowa benzyny lub niewłaściwy jest jej skład frakcyjny, silnik wykazuje tendencję do spalania stukowego, ma mniejszą moc i jest mniej elastyczny, wolniej reaguje na przyspieszenie - twierdzi Andrzej Kulczycki, szef Centralnego Laboratorium Naftowego - jednego z partnerów akcji Partol Jakości.

Jak to wyglądało?

Liczba oktanowa benzyny była określana za pomocą urządzenia GS 1000, które ustala zgodność pobranej próbki paliwa z wartością podaną na dystrybutorze, tj. 95 lub 98 oktanów. Na to badanie zmotoryzowani czekali kilka minut. W zamian kierowcy otrzymywali wyczerpującą wiedzę na temat całej zawartości próbki. Jako pierwsza na wyświetlaczu aparatu pojawiała się liczba oktanowa, zwykle nieco wyższa, niż zawarta w marce benzyny, np. 96,1 albo 98,1. Dokładność metody oznaczania liczby oktanowej wynosi plus minus jedna jednostka.

Zawartość wody w benzynie badana była przy użyciu pasków WATESMO, które - zanurzone w paliwie zawodnionym - natychmiast powinny barwić się na niebiesko. Tutaj na wynik czekać nie trzeba było. Kierowcy tankujący olej napędowy mogli się przekonać, czy nie zawiera on domieszki oleju opałowego. Do tego typu testu służył zestaw SOLVENT YELLOW. Po ewentualnym kontakcie z olejem opałowym powinien wytrącić się znacznik używany do jego produkcji. To badanie także trwało tylko chwilę i nie budziło żadnych podejrzeń.

W międzynarodowym

towarzystwie

Reklama
Reklama

Z usług Patroli Jakości korzystali zarówno kierowcy samochodów osobowych, jak i ciężarówek. Wszystko zależało od lokalizacji stacji. Przy trasach przelotowych zdecydowanie przeważali kierowcy TIR-ów, gdzie badany był najczęściej olej napędowy EKODIESEL. Na stacjach typowo miejskich dominowali kierowcy tankujący benzyny bezołowiowe EUROSUPER 95 i SUPER PLUS 98. O wiarygodności całego przedsięwzięcia przekonywał kierowców patronat niezależnej i finansowanej przez Skarb Państwa placówki badawczej, jaką jest Centralne Laboratorium Naftowe w Warszawie.

- Moim zdaniem takie "otwarcie się" Orlenu jest jednym z wielu elementów pozytywnego oddziaływania na rynek, tak aby bezpiecznie tankować paliwo - podkreślał dyrektor CLN-u Andrzej Kulczycki.

Testami paliw zainteresowani byli także kierowcy, którzy jechali przez Polskę tranzytem, zwłaszcza z terenów Litwy, Łotwy czy też Białorusi. Niejednokrotnie decydowali się na testy, podobnie jak i polscy kierowcy.

Jakość pod znakiem orła

Przypomnijmy, że dystrybutory paliw na stacjach sieci Orlen zostały oznaczone etykietą JAKOŚĆ ORŁA w lipcu tego roku. Koncern zapewnia klientów, że na stacjach paliw z logo orła znajdują się wyłącznie produkty o wysokich parametrach jakościowych, przyjazne zarówno dla silnika, jak i środowiska naturalnego. Wielce prawdopodobne jest, że tego typu akcja umocni klientów w przekonaniu, że Orlen to marka godna zaufania.

Reklama
Reklama

Warto podkreślić, że składy chemiczne benzyn, olejów napędowych i autogazu koncernu dobierane są na podstawie najnowszych światowych badań. Benzyny silnikowe bezołowiowe EUROSUPER 95 i SUPER PLUS 98 i oleje napędowe EKODIESEL oraz olej miejski odpowiadają w pełni aktualnym wymaganiom europejskim, a nawet je przewyższają. Płocka spółka zawsze wyposaża paliwa w przebadane pakiety dodatków z czołowych światowych i europejskich firm, stosowanych m.in. dla poprawy własności antyosadowych, myjących, antykorozyjnych, i stabilności w przechowywaniu.

Paliwo koncernu poddawane jest szczegółowej kontroli jakości na każdym etapie, począwszy od produkcji, poprzez magazynowanie, transport i dystrybucję, na stacji paliw kończąc.

Należy mieć nadzieję, że jeśli tego typu akcje zostaną powtórzone przez innych, definitywnie wyeliminujemy nieuczciwych sprzedawców paliw. Przeprowadzenie akcji Patrol Jakości było edukacją dla klientów, podkreślił w chacie z internautami, Zbigniew Wróbel, prezes Orlenu. - Głównie chcieliśmy uświadomić kierowcom, że nasze paliwo jest najlepsze i stale kontrolowane. Patrol jest tylko afirmacją mechanizmu. Uważam, że kierowcy teraz wiedzą więcej o paliwie w ogóle i sposobach kontroli jakości, a także to, że dbamy o to w sposób stały i systemowy. Takie odświeżenie - powiedział Z. Wróbel.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama