Od kilku dni część funduszy emerytalnych informuje, że przekroczyła jeden z wyznaczonych prawem limitów inwestycyjnych. Chodzi o przepis, który mówi, że OFE nie mogą zainwestować więcej niż 5% swoich aktywów w papiery wartościowe jednego emitenta. O złamaniu tego przepisu zawiadomiły już OFE AIG, Commercial Union oraz ING Nationale-Nederlanden, czyli największe tego typu instytucje na rynku. Problem jednak nie dotyczy wyłącznie gigantów. Wczoraj o podobnym kłopocie poinformował OFE Ergo Hestia, należący do grupy najmniejszych funduszy.
Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, źródłem tych problemów są przede wszystkim akcje PKN Orlen. Już pod koniec czerwca większość funduszy ulokowała w nich ok. 4% aktywów. Wykorzystując wrześniowe spadki, OFE mogły jeszcze dokupić walorów. Jednak ostatnio na giełdę powróciła hossa, która spowodowała wzrost wyceny Orlenu. Z drugiej strony zaś, spadki cen obligacji spowodowały, że ta część portfela OFE się skurczyła. W rezultacie w kilku przypadkach udział akcji PKN Orlen w aktywach funduszy "wyskoczył" powyżej poziomu 5%.
Fakt, że obecnie fundusze posiadają więcej akcji koncernu naftowego niż pozwala im prawo nie oznacza, że będą sprzedawały te papiery.
- W takim wypadku OFE mają 6 miesięcy na dostosowanie swoich portfeli do wymogów prawa - mówi Adam Kałdus, dyrektor Departamentu Polityki Inwestycyjnej Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. - W niektórych przypadkach może być to nawet rok, choć możliwość wydłużenia terminu nie dotyczy np. inwestycji w płynne akcje.
Jaki w takim razie skutek dla funduszy emerytalnych ma przekroczenie limitu inwestycji w akcje PKN Orlen? Po prostu - nie będą mogły ich kupować.