Podczas pierwszego WZA, w połowie października, akcjonariusze wybrali nową radę nadzorczą. Po kilkumiesięcznej przerwie znaleźli się w niej przedstawiciele Pekao Funduszu Kapitałowego, ale inwestor nie odzyskał kontroli nad spółką. W radzie przewagę mają osoby związane z rodziną Szałajewskich. Inne punkty porządku obrad nie były rozpatrywane.
Akcjonariusze mieli prawo do nich wrócić w miniony czwartek. Mogli dokonać zmian w zarządzie i powołać biegłego rewidenta, który zbadałby działalność firmy w okresie sprawowania nad nią kontroli przez inwestorów indywidualnych. Porządek obrad mówił także o zmianach w radzie i wysłuchaniu informacji zarządu na temat objęcia udziałów w firmie WIP Computers Systems w zamian za ponad 9% akcji własnych Masters.
W czwartek akcjonariusze zmodyfikowali porządek walnego - ustalili, że ze spraw kontrowersyjnych zajmą się tylko zmianami w zarządzie. Ostatecznie z tego również zrezygnowali. - Akcjonariusze uznali, że zajmowanie się sprawami, o których mówił porządek obrad, byłoby niecelowe - mówi Edward Szałajewski, prezes Masters. - Dostrzegają, że zarząd koncentruje się na tym, by odrobić stratę, która w zeszłym roku sięgnęła prawie 3,5 mln zł. W tym roku nie uda nam się wprawdzie uchronić od strat, ale wyniki będą dużo lepsze niż w 2002 r. Naprawiamy błędy poprzedniego zarządu i nadzoru właścicielskiego, na które nie reagował fundusz.
Uchwała w sprawie zmiany porządku obrad została oprotestowana przez Pekao FK, co otwiera drogę do jej zaskarżenia.
Akcjonariusze do większości spraw na razie nie powrócą. Kolejne WZA odbędzie się 5 listopada. W porządku obrad są tylko zmiany w radzie nadzorczej. Nawet jeśli dojdzie do głosowania w tej sprawie, to, jak pokazują ostatnie WZA, fundusz nie może liczyć na przejęcie kontroli nad spółką. Na razie nic nie wskazuje na możliwość zakończenia konfliktu w Masters (krajowy lider w produkcji odzieży dżinsowej).