Reklama

Torfarm: w marcu prospekt trafi do Komisji

Z Kazimierzem Herbą, założycielem, prezesem i właścicielem Torfarmu, rozmawia Piotr Wojtaszek

Publikacja: 09.12.2003 08:17

Kiedy Torfarm może zadebiutować na giełdzie?

Nasze plany zakładają, że może pojawić się na parkiecie w czerwcu. Wybraliśmy już doradcę prawnego i inwestycyjnego. Podmiotem wprowadzającym spółkę na giełdę będzie Dom Inwestycyjny BRE Banku. W marcu chcemy złożyć prospekt do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Jak duża będzie emisja?

Chcielibyśmy pozyskać z rynku 20-40 mln zł, co oznaczałoby, że nowe akcje stanowić będą 20-30% już istniejących. Dokładna kwota zależeć będzie przede wszystkim od koniunktury giełdowej.

Jest Pan 100-poc. właścicielem Torfarmu. Czy rozważa Pan sprzedaż części pakietu?

Reklama
Reklama

Zdecydowanie nie. Zamierzam zachować wszystkie posiadane akcje i kontrolę nad spółką.

Na co zostaną przeznaczone pieniądze z emisji?

Na środki obrotowe. Nasza sprzedaż rośnie w tak szybkim tempie, że przy niskiej rentowności branży nie jesteśmy w stanie finansować rozwoju jedynie z osiąganych zysków. Wspomagamy się oczywiście kredytami bankowymi, ale obawiamy się, że bez podwyższenia kapitałów własnych, dalszy wzrost przychodów napotka barierę zbyt wysokiego zadłużenia.

Jaka jest wartość zaciągniętych do tej pory kredytów?

Około 50 mln zł.

Czy część środków z emisji zostanie przeznaczona na przejęcia mniejszych podmiotów z branży dystrybutorów farmaceutycznych?

Reklama
Reklama

Nie. W przeciwieństwie do naszych giełdowych konkurentów, Torfarm był i jest nastawiony jedynie na rozwój organiczny. Nie prowadzimy żadnych rozmów w sprawie przejęć podmiotów krajowych. Podobnie jest, jeśli chodzi o zagranicznych inwestorów branżowych.

Przez ostatnie lata wzrost sprzedaży wynosił ponad 40%. W 2004 r. ma to być niemal 30%. Czy utrzymanie takiego tempa jedynie dzięki rozwojowi organicznemu jest możliwe?

Sądzę, że aż tak wysoka dynamika będzie trudna do utrzymania. W kolejnych latach może być niższa, ale mamy zamiar rozwijać się wciąż szybciej niż rynek i nasi konkurenci.

Skąd wiara, że Torfarm będzie skuteczniejszy niż dystrybutorzy farmaceutyków obecni już na GPW?

To wynika z kilku czynników. Po pierwsze, fundamentem naszej strategii jest - i tu różnimy się od spółek giełdowych - brak własnych aptek. Coraz więcej klientów zaczyna to doceniać. Po drugie, od początku istnienia firma rosła samodzielnie, nie biorąc udziału w konsolidacjach. Dzięki temu nie musimy skupiać sił i środków na restrukturyzacji przejmowanych podmiotów, na przykład Cefarmów. Poza tym praktycznie nie współpracujemy ze szpitalami, a jest to rynek podwyższonego ryzyka. Ponad 95% przychodów to sprzedaż do aptek.

Myślę, że jeśli do jednej z giełdowych firm wszedłby branżowy inwestor zagraniczny, nasza szansa na rozwój będzie jeszcze większa. Widzimy, że polscy aptekarze obawiają się i unikają zagranicznych firm. Wpływ na to mają przykłady innych krajów - kiedy wkraczali do nich najwięksi gracze europejscy, przejmowali jednocześnie część aptek.

Reklama
Reklama

Dziś podkreśla Pan, że Torfarm nie rozważa połączenia z innymi firmami. Trzy lata temu był bardzo bliski połączenia z giełdowym Orfe. Skąd tak radykalna zamiana podejścia?

Faktycznie podpisaliśmy już umowę przedwstępną. Orfe próbowało jednak obniżyć wstępnie wynegocjowaną cenę za Torfarm. Nie zgodziłem się. Trzeba jednak pamiętać, że były to inne czasy - wtedy mieliśmy 2,5-proc.

udział w rynku i obawialiśmy się, że nasz potencjał jest zbyt mały, aby samodzielnie funkcjonować. Dziś mamy inną perspektywę - jesteśmy firmą ponad trzy razy większą. Pod względem sprzedaży zajmujemy czwarte miejsce na rynku. Niewykluczone że jeśli uda się zrealizować nasze przyszłoroczne plany to wyprzedzimy Prospera i zajmiemy trzecie miejsce.

Coraz więcej aptek jest w trudnej sytuacji finansowej. Jak Torfarm radzi sobie z nieterminowym regulowaniem płatności przez klientów?

Od dwóch lat prowadzimy politykę zarządzania ryzykiem kredytów kupieckich. Choć nie mamy sztywnych reguł, jeśli chodzi o zawiązywanie rezerw na przeterminowane należności - zapewne zmieni się to po upublicznieniu spółki - monitorowanie sytuacji finansowej klientów i działalność windykacyjna wydają się skuteczne. Po I półroczu należności przeterminowane wyniosły 24,1 mln zł, a zawiązane na nie rezerwy 5 mln zł. Daje to nam najniższy, biorąc pod uwagę głównych konkurentów, ponad 20-proc. wskaźnik udziału należności przeterminowanych w należnościach ogółem.

Reklama
Reklama

Torfarm ma sześć magazynów. Czy planowane są kolejne inwestycje?

Spółka obsługuje apteki praktycznie na obszarze całego kraju. Na razie widzimy potrzebę otwarcia tylko jednego magazynu - w Gdańsku. Najprawdopodobniej dojdzie do tego w przyszłym roku. Poza centralnym magazynem w Toruniu, reszta jest wynajmowana. Taką strategię uznajemy za bardziej opłacalną i elastyczną.

Czy Torfarm oferuje klientom program lojalnościowy?

Jesteśmy autorem i wspomagamy program "Bank zdrowia", który prowadzą apteki. Przywiązanie klientów staramy się też zdobyć dzięki szkoleniom - od dwóch lat prowadzimy m.in. Aptekarską Szkołę Zarządzania.

Jaka jest Pana prognoza rozwoju rynku farmaceutycznego w Polsce?

Reklama
Reklama

Wierzę, że wciąż ma bardzo dobre perspektywy. Spożycie leków na jednego mieszkańca jest dużo mniejsze niż w krajach unijnych i będzie sukcesywnie rosnąć. Jeśli chodzi o przyszły rok, podpieram się prognozą IMS Poland, instytucji badającej ten rynek, która zakłada niemal 10-proc. wzrost.

Dziękuję za rozmowę.

Torfarm czwarty na rynku

Toruński dystrybutor farmaceutyków powstał w 1991 r. Od początku jego jedynym właścicielem jest Kazimierz Herba. Kapitał akcyjny Torfarmu wynosi 610 tys. zł, a kapitał własny 25 mln zł. Spółka zatrudnia ponad 1200 osób i działa poprzez sieć ponad 20 biur handlowych na terenie całego kraju. Ma sześć magazynów położonych w Koszalinie, Toruniu, Pruszkowie, Wrocławiu, Porębie i Kraśniku. Torfarm ma 8,5-proc. udział w rynku aptecznym, co stawia go na czwartym miejscu wśród krajowych dystrybutorów farmaceutyków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama