Lentex, jeden z liderów w produkcji wykładzin podłogowych i włóknin, od dawna interesuje się wytwarzającą wykładziny częścią zakładów Gamrat. Nie chce jednak przejmować całej fabryki. - Dlatego nie złożyliśmy oferty w ramach prywatyzacji Gamratu. Czekamy na wyłonienie nowego właściciela. Jesteśmy gotowi przystąpić z nim do rozmów - mówi Jerzy Kusina, dyrektor finansowy Lenteksu.
Transakcje wkrótce?
Giełdowa spółka prowadzi rozmowy o zakupie innych przedsiębiorstw, zarówno polskich, jak i zagranicznych. - Nie chcę ujawniać nazw. Negocjacje nie są jeszcze dość zaawansowane - twierdzi J. Kusina. Ocenia jednak, że jeszcze w tym półroczu firma może uzgodnić przejęcie zakładu z branży włóknin. - Jesteśmy dość blisko zawarcia porozumienia - deklaruje. Odmawia podania szczegółów.
Na inwestycje kapitałowe Lentex może wydać 60 mln zł. - To górny pułap. Jeśli akcjonariusze podejmą decyzję np. o skupie przez spółkę własnych akcji, pula na inne projekty zostanie odpowiednio okrojona - wyjaśnia dyrektor Kusina. Inwestycje modernizacyjne oraz mające na celu zwiększenie mocy produkcyjnych spółka finansuje na bieżąco ze środków własnych. Nie ma z tym problemów, ponieważ jej sytuacja finansowa jest dobra i od pewnego czasu systematycznie się poprawia. Spółka zrealizowała prognozy na 2003 r. Przewidywały 5,7 mln zł zysku netto i 167,4 mln zł przychodów ze sprzedaży. - Jeśli będą jakieś odchylenia, to naprawdę minimalne - mówi dyrektor finansowy. W tym roku firma chce zarobić 13,7 mln zł, przy sprzedaży na poziomie 193 mln zł. - Początek roku jest bardzo dobry. Dynamika sprzedaży jest wyższa niż planowaliśmy, i to zarówno w segmencie włóknin, jak i wykładzin - zapewnia J. Kusina.
Problem z funduszem