W połowie maja 2003 r. agencja PAP podała nieprawdziwą informację, że przetarg na Rafinerię Gdańsk (teraz Grupa Lotos) został unieważniony, a inwestorem gdańskiej spółki zostanie rosyjski Łukoil. W ciągu kilku minut od opublikowania depeszy kurs Orlenu spadł o ponad 3%. Do czasu jej sprostowania właściciela zmieniło 1,3 mln papierów koncernu. Sprawą zajęła się prokuratura.
Decyzje
na początku marca?
Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, mówi, że zakończyły się przesłuchania świadków. - Część przesłuchań prowadziła na nasze zlecenie policja. Teraz musimy przejrzeć materiał, który od niej otrzymaliśmy - twierdzi. Jeżeli okaże się, że część czynności musi zostać powtórzona albo uzupełniona, postępowanie się przeciągnie. - Jeżeli nie będzie żadnych braków i prokurator zaakceptuje materiał dowodowy, to na początku marca podejmie decyzję, co dalej ze sprawą - dodaje M. Kujawski.
Rada porozmawia