Branża, w której działa Śnieżka, podatna jest na sezonowość. Zazwyczaj czwarty kwartał jest dużo gorszy niż poprzednie. Spółce udało się jednak osiągnąć lepsze wyniki niż zakładała prognoza zarządu. Grupa kapitałowa Śnieżki przekroczyła plan zysku o 0,2 mln zł i przychodów o 3,5 mln zł. Na poziomie jednostkowym, sprzedaż spółki wyniosła 291,6 mln zł, a zysk netto 19,8 mln zł.
Zaszkodziło sile euro
W IV kwartale 2002 r. podkarapacka firma utworzyła 2 mln zł rezerw na należności i poniosła 3,6 mln zł straty. Ostatni kwartał 2003 r. spółka zakończyła zyskiem w wysokości 0,4 mln zł - Stało się tak dzięki przychodom finansowym związanym z mniejszymi zobowiązaniami podatkowymi - wyjaśnił Witold Waśko, dyrektor finansowy Śnieżki.
W IV kwartale tego roku spółka tradycyjnie zanotowała stratę operacyjną. Tym razem w wysokości 2,7 mln zł (rok wcześniej ponad 6,3 mln zł). Mniejsza strata to efekt mniejszych rezerw, a także rosnącej sprzedaży. Lepszy pod tym względem niż rok wcześniej był listopad i grudzień. Wyższe przychody Śnieżka zawdzięcza także włączeniu do grupy spółki zależnej na Ukrainie, w której posiada 51% akcji. Zagraniczny zakład w ub. r. osiągnął 27,9 mln zł przychodów i 5,6 mln zł zysku netto.
Dyrektor finansowy twierdzi, że cały rok mógł zakończyć się jeszcze lepszym wynikiem - Silne euro dało o sobie znać. Mamy kredyty zaciągnięte w tej walucie - powiedział W. Waśko. Z drugiej jednak strony Śnieżce sprzyjał słaby dolar - Płacimy za część składników do farb dolarami, co wpłynęło na zmniejszenie kosztów - dodał.