Prezes Z. Wróbel powiedział, że zarząd Orlenu negocjował kontrakty na zakup ropy przez 10 miesięcy. - Do firmy przyszedłem w lutym 2002 r. Nie podpisałem umów, które przygotował poprzedni zarząd spółki. Do grudnia 2002 r. rozmawialiśmy z przedstawicielami 7 największych dostawców ropy - stwierdził. Prezes dodał też, że do 2002 r. Orlen kupował 70% surowca od cypryjskiej firmy J&S. Dzięki dywersyfikacji dostaw o połowę ograniczono ilość ropy kupowanej od tej spółki.
Na piątkowej konferencji obecny był również minister skarbu Zbigniew Kaniewski, oraz Zbigniew Siemiątkowski, szef Agencji Wywiadu. Żaden nie odniósł się do kontraktów na dostawy ropy naftowej do polskich rafinerii. Z. Siemątkowski stwierdził jedynie, że to dobrze, że Orlen postanowił kupować surowiec nie tylko od J&S. Chociażby z tego względu, że wobec cypryjskiej spółki pojawiało się wiele niewyjaśnionych pytań.
Orlen: Petroval mało ważnym
pośrednikiem
Z. Wróbel nie odpowiedział na pytanie, od kogo tak naprawdę kupuje ropę. - Kupujemy ropę od Jukosu. Petroval i spółka BMP z Monachium to tylko operatorzy, to są sprawy wtórne - stwierdził Z. Wróbel. Dziennikarzy zdziwiło to stwierdzenie, ponieważ w komunikacie bieżącym z grudnia 2002 r. firma podała, że stroną kontraktu obok Orlenu jest właśnie Petroval. W komunikacie podano jedynie, że jest to spółka stowarzyszona z Jukosem. Kontrakt podpisano na siedem lat, z możliwością wydłużenia do dziesięciu. Petroval dostarcza 3 mln ton ropy rocznie, z możliwością zwiększenia dostaw nawet do 5,2 mln ton. Drugi kontrakt Orlen podpisał z J&S - ma ona dostarczać rocznie ok. 5,4 mln ton ropy.