K. Żyndul dodał, że zespół roboczy zakończył prace w sierpniu. Poinformował też, że nie ma jeszcze biznesplanu, powstała jedynie koncepcja. Tym samym powrócono do etapu, na jakim trzy koncerny paliwowe znajdowały się w latach 2000-2001. Wtedy też opracowano plany konsolidacji, jednak ostatecznie nie zostały one zrealizowane. Próbę połączenia, już z samym MOL, po raz drugi powtórzono w zeszłym roku. - Jeśli koncepcja konsolidacji uzyska aprobatę Skarbu Państwa, to zarząd Orlenu będzie mógł przystąpić do konkretnego projektu - dodał prezes NP.
Zdaniem Sławomira Golonki, wiceprezesa Orlenu ds. rozwoju i strategii, najlepiej do ewentualnej konsolidacji koncernów paliwowych w naszym regionie Europy jest przygotowany OMV, potem MOL, a na końcu Orlen. Co się stanie, jeśli spółki się nie połączą? - Alternatywą dla ewentualnej konsolidacji Orlenu, MOL i OMV może być przejęcie tych firm przez koncerny rosyjskie - uważa dyrektor zarządzający Roland Berger Strategy Consultants, Artur Pielech. Twierdzi, że rosyjskie firmy starają się wzmocnić swoją pozycję eksporterów ropy. Dodał, że na razie w procesie regionalnej konsolidacji nie będą uczestniczyć firmy globalne, takie jak Shell i BP, które będą chciały poczekać do zakończenia konsolidacji. Zdaniem dyrektora, w konsolidacji regionalnej będzie musiała też uczestniczyć Grupa Lotos (GL), która będzie skazana na partnera strategicznego.
Paweł Olechnowicz, prezes GL, poinformował, że trwają rozmowy między zarządzaną przez niego spółką a Orlenem w sprawie współpracy.
PAP