Reklama

Notowania stanęły w miejscu

Bardzo dobre wyniki spółek chemicznych w II kwartale i oczekiwania na podtrzymanie tej tendencji w drugiej połowie roku kontrastują ze stagnacją notowań firm z tej branży w ostatnich miesiącach. To głównie wynik pokaźnej skali wcześniejszego wzrostu kursów, który spowodował, że obecne wyceny przestały dla wielu inwestorów być atrakcyjne.

Publikacja: 26.10.2004 09:27

Trwająca od blisko pół roku stabilizacja notowań przedsiębiorstw z sektora chemicznego to najdłuższa przerwa w hossie trwającej przez ostatnie dwa lata. W tym czasie kursy poszły w górę średnio pięciokrotnie. To rodzi naturalną skłonność do realizowania zysków. W tym kontekście to, że ceny nie spadają, a jedynie stoją w miejscu, można traktować jako wyraz siły rynku. Z drugiej strony, w ostatnich miesiącach obserwujemy mocniejsze rozwarstwienie rynku - coraz więcej spółek wykazuje ujemne stopy zwrotu, a jednocześnie malejące grono trzyma się bardzo mocno, a nawet zyskuje na wartości.

Przez ostatni miesiąc inwestorzy mogli zarobić na akcjach jedynie czterech spółek, najwięcej na Pollenie Ewa, której notowania podskoczyły o blisko 17%. Ta sama Pollena Ewa w ostatnim półroczu przyniosła blisko 22% strat. Zatem ostatnie dobre notowania to bardziej odbicie po wyraźnej przecenie niż stabilny ruch wzrostowy. W zachowaniu kursów spółek chemicznych zwraca uwagę też inna rzecz. Aż jedna trzecia firm przynosiła inwestorom straty zarówno w ostatnim miesiącu, jak ostatnich 3 i 6 miesięcach. W tej sytuacji można mówić o pozostawaniu ich kursów w trendach spadkowych. Przeciwne przykłady są tylko dwa - to PKN Orlen i Polfa Kutno. W związku z dużą rozbieżnością notowań firm z tego sektora średnie zmiany kursów, jakie obrazuje indeks cenowy branży chemicznej, nie najlepiej oddaje sytuację. Z każdym miesiącem coraz trudniej trafić w rosnący walor, natomiast mnożą się możliwości poniesienia strat.

Mocne fundamenty

Liczone narastająco za 4 kolejne kwartały przychody sektora chemicznego zwiększyły się w II kwartale o 5,4% w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami roku. Udało się zatem utrzymać tempo wzrostu sprzedaży zanotowane w I kwartale. O wynikach całej branży decyduje głównie PKN, generujący 87,6% wszystkich przychodów. Ważne jednak, że sektor nie tylko tej spółce zawdzięcza większą sprzedaż. Tylko Pollena Ewa odnotowała w II kwartale obniżkę przychodów. Reszta przedsiębiorstw zwiększyła skalę działania. Natomiast w odniesieniu do zysków nie było aż tak dobrze. Na poziomie netto oraz operacyjnym powiększyły się one w przypadku 9 przedsiębiorstw. W sumie zysk operacyjny wszystkich spółek chemicznych powiększył się o 35%, a netto o 42%. Dla PKN Orlen dynamika była wyższa niż w sektorze i wyniosła odpowiednio 44% i 51%.

Rentowność w branży poprawiła się czwarty kwartał z rzędu. Wskaźnik rentowności sprzedaży podniósł się do 4,62%, kapitału własnego do 17,1%. Marża operacyjna była wyższa o 1,2 pkt proc. niż w I kwartale i osiągnęła 5,4%.

Reklama
Reklama

PKN liderem

Płocki koncern naftowy zasługuje w tym roku na miano lidera nie tylko ze względu na skalę działania i znaczenie jego wyników dla oceny kondycji całego sektora. Dzięki korzystnym notowaniom ropy naftowej wypracował w II kwartale rekordowe rezultaty, a dynamiki ich poprawy mogło pozazdrościć wiele mniejszych firm. Atrakcyjna wycena giełdowa w połączeniu z rozbudzającymi nadzieje na kolejny znakomity kwartał rosnącymi cenami ropy powodują, że inwestorzy są skłonni płacić za walory PKN wciąż więcej. Zauważmy jednak, że ze względu na trwające kolejny miesiąc umocnienie złotego wobec dolara, wpływ hossy na rynku ropy naftowej na ceny paliw na krajowych stacjach benzynowych jest ograniczony. Jest więc możliwe, że inwestorzy nieco przeceniają zyski spółki w III kwartale. Z drugiej strony wciąż pozostaje ona jedną z najatrakcyjniej wycenionych dużych firm na warszawskim parkiecie. Popularne wskaźniki C/Z i C/WK mają wartości wyraźnie niższe niż średnia dla blue-chips. Jeszcze lepiej wycena PKN wypada na tle światowych konkurentów. W Stanach Zjednoczonych C/Z w tej branży przekracza 13,3, a C/W wynosi 3, zaś w Europie Zachodniej odpowiednio 15,4 oraz 2,6.

Nie tylko dobre wiadomości

Nie wszystkie spółki mają jednak dla swoich akcjonariuszy dobre wiadomości. Przyzwyczajeni w ostatnim czasie do wydatnej poprawy zysków posiadacze papierów Dębicy przeżywają trudne chJuż osiągnięcia w II kwartale mogły rozczarować. Sprzedaż zwiększyła się o 2,1%, czyli najmniej od połowy 2002 r. Zysk operacyjny obniżył się o ponad 3%, zaś na poziomie netto wzrósł symbolicznie. Dębica stała się jedną z najważniejszych fabryk Goodyeara, z której większość produkcji jest eksportowana. W związku z tym istotne znaczenie mają relacje kursowe. Te w ostatnich miesiącach pogarszają konkurencyjność eksportu. Obawy o rezultaty II kwartału stopniowo spychają notowania oponiarskiej firmy w dół. Pod koniec ubiegłego tygodnia znalazły się na najniższym poziomie od grudnia 2003 r. Od lipcowej górki straciły już blisko jedną piątą. Silnym wsparciem jest 108,5 zł. Jeśli kurs znajdzie się poniżej tej bariery będziemy mogli mówić o trwałej zmianie trendu na malejący. To groziłoby przyspieszeniem wyprzedaży.

W przeciwieństwie do Dębicy, tempa w II kwartale nie zwolnił Stomil Sanok. Rentowność działalności tej firmy wyraźnie przekracza tę osiąganą przez Dębicę. Taka sytuacja utrzymuje się od początku 2003 r. Wcześniej było odwrotnie.

Trudności przeżywa też Jelfa. Spekulacje dotyczące zmian własnościowych przeminęły, natomiast uwaga inwestorów zaczęła znów skupiać się na fundamentach. W tym roku jeleniogórska firma farmaceutyczna nie zachwyca wynikami. Przychody nieco się obniżyły w porównaniu z końcem ubiegłego roku, mniejsze są też zyski. Dlatego nie dziwi, że kurs dość szybko wraca do miejsca, z jakiego zaczął się w I kwartale tego roku rajd w górę. U jego podłoża leżały nadzieje na licytację chętnych do kupna pakietu walorów Jelfy, pozostających w rękach Skarbu Państwa. Teraz okazuje się, że na taki scenariusz nie ma co liczyć. W ostatni piątek zgodę KPWiG na wprowadzenie akcji do publicznego obrotu dostał Ivax. Może wraz z pojawieniem się jego walorów na warszawskim parkiecie dowiemy się, czy przedstawiane wiosną plany połączenia Polfy Kutno, polskiego oddziału Ivaksu oraz Jelfy w jeden organizm są w dalszym ciągu aktualne. Gdyby rzeczywiście tak było, atmosfera wokół Jelfy mogłaby znów stać się gorąca. Dopóki tak się nie stanie trzeba liczyć na to, że działania podjęte przez jeleniogórskiego producenta leków, mające na celu poprawę pozycji i konkurencyjności spółki na rynku, zaczną szybko przynosić efekty.

Reklama
Reklama

Sektor chemiczny powiększył się od końca ubiegłego roku o trzy nowe firmy - PBG, zajmujące się pracami instalacyjnymi w branży gazowniczej, naftowej, ciepłowniczej oraz wodno-kanalizacyjnej, producenta opakowań z tworzyw sztucznych Plast-Box oraz wytwórcę farb i lakierów Śnieżkę. Na giełdzie zdecydowanie najlepiej sobie radzi PBG, którego kurs od debiutu wzrósł o prawie jedną piątą. Natomiast notowania Plast--Boksu stopniowo się obniżają, a Śnieżki po trzech kwartałach obecności na GPW wróciły do punktu wyjścia. Jednocześnie jedynie akcje Plast-Boksu kosztują mniej niż w ofercie publicznej.

Takie zachowanie kursów jest odzwierciedleniem kondycji finansowej debiutantów. Największy progres w porównaniu z poprzednim rokiem zrobił w II kwartale PBG. Podwoiła się sprzedaż, zamiast strat pokazały się solidne zyski. W przypadku Plast-Boksu przychody poprawiły się w zdecydowanie mniej imponującym stopniu, pogorszył się zysk netto, choć uwagę zwracała 50-proc. dynamika zysku operacyjnego. Widać, że problemem tej spółki są koszty finansowe. Natomiast Śnieżka również powiększyła skalę działania (sprzedaż w porównaniu z okresem sprzed roku zwiększyła się o jedną piątą), ale odbyło się to kosztem rentowności. Zysk operacyjny stopniał o ponad 40%, zaś czysty zysk obniżył się tylko nieznacznie. Trzeba jednak pamiętać o optymistycznych zapowiedziach towarzyszących ostatnim emisjom akcji. Rozbudzają one oczekiwania, a w razie trudności z realizacją obietnic inwestorzy przystępują do pozbywania się papierów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama