Taki scenariusz jest zgodny z wolą skarbu państwa. Resort skarbu jest głównym udziałowcem polskich właścicieli operatora Plus GSM. Sam proces upublicznienia zostanie powierzony zarządowi Polkomtela. "Myślę, że 2 grudnia parafujemy porozumienie między trzema polskimi akcjonariuszami. W tym porozumieniu powierzamy rolę organizatora procesu wprowadzenia akcji na giełdę zarządowi Polkomtela" - powiedział w wywiadzie dla Agencji Reuters Rutkowski. W opinii Rutkowskiego jest szansa, że porozumienie podpisze również czwarty polski akcjonariusz, czyli Węglokoks, który dysponuje pakietem 4 procent akcji Plusa. "2 grudnia będziemy zatwierdzali również harmonogram. Liczymy, iż na wprowadzenie na giełdę potrzeba około sześciu miesięcy, więc w lipcu-sierpniu 2005 Polkomtel mógłby znaleźć się na giełdzie" - dodał Rutkowski.
Gdy porozumienie zostanie podpisane wówczas polscy akcjonariusze przedstawią swoje stanowisko zagranicznym właścicielom Plusa, czyli brytyjskiej sieci komórkowej Vodafone i duńskiemu TDC. Mają oni po 19,6 procent akcji polskiej spółki i prawo do pierwokupu jej akcji. By plany giełdowe zakończyły się sukcesem konieczne są ich zgody.
Brytyjczycy i Duńczycy wielokrotnie informowali, że są zainteresowani powiększeniem swego stanu posiadania w jednym z trzech operatorów sieci komórkowej w Polsce, która długo była najbardziej zyskowną firmą w porównaniu do konkurentów. Jednakże obecnie Plus szybko traci swoje udziały w rynku.
Po trzech kwartałach operator ten miał 6,5 miliona klientów, co plasuje go na trzeciej pozycji na rynku. "Jeśli zagraniczni akcjonariusze sprzeciwią się upublicznieniu Polkomtela, wtedy w styczniu wracamy do poprzedniego porozumienia, czyli do wyboru doradcy inwestycyjnego i również w styczniu wybierzemy bank inwestycyjny by rozpocząć prace nad innym niż giełdowy sposobem zbycia aktywów telekomunikacyjnych" - powiedział Rutkowski.
Porozumienie, które podpiszą trzej polscy akcjonariusze nie będzie jednak precyzowało, jakiej wielkości będzie pakiet akcji Polkomtela, który trafi na giełdę. Maksymalnie mogłoby to być 61 procent akcji o wartość 7-8 miliarda złotych, czyli cały pakiet polskich udziałowców.