Reklama

Polskie fundusze mogą być zainteresowane akcjami MOL-a

BUDAPESZT/WARSZAWA (Reuters) - Węgierski koncern paliwowy MOL otrzymał ostateczną zgodę polskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG), co umożliwi jego debiut na warszawskiej giełdzie jeszcze w grudniu. MOL będzie drugą po BorsodChemie węgierską spółką notowaną na parkiecie w Warszawie i czwartą firmą zagraniczną. Zdaniem zarządzających, spółka, która prawdopodobnie zaproponuje polskim funduszom część z posiadanego pakietu swoich akcji, nie powinna mieć problemów z ich sprzedażą.

Publikacja: 14.12.2004 11:42

Chociaż liczą oni, że będą one sprzedawane z co najmniej 5-procentowym dyskontem wobec obecnej ceny. Poprzez poszerzenie bazy inwestorów o polskie fundusze MOL ma szansę zwiększyć swoją płynność i wycenę. Część analityków uważa też, że może być to krok poprzedzający ewentualną fuzję z PKN Orlen. Losy tego połączenia nadal się ważą, ale z powodu ostatnich zmian w zarządzie PKN rozmowy pomiędzy spółkami straciły impet. Poza wyższą rentownością MOL-a różni od PKN posiadanie części wydobywczej. Poprzez spółkę partnerską z Jukosem ma bezpośredni dostęp do złóż ropy. MOL w listopadzie sprzedał deficytową część gazową za około miliarda dolarów. Analitycy uważają, że kwotę tę spółka będzie mogła wykorzystać na przejęcia w sektorze paliwowym Europy Środkowej lub zdobycie nowych źródeł dostępu do ropy naftowej. "Trzeba przyznać, że wycena MOL-a jest obecnie na wysokim poziomie. Jednak pakiet akcji, który zapewne spółka zaoferuje polskim inwestorom, znajdzie nabywców, ponieważ wejście na GPW umożliwi ich kupno przez fundusze emerytalne. To może być wystarczający powód, by oferta doszła do skutku" - uważa Piotr Zarębski, zarządzający w PZU TFI. Akcje węgierskiego MOL-a są znacznie wyżej wyceniane niż papiery jego regionalnego konkurenta - PKN Orlen. Zyskały one w tym roku prawie 100 procent, podczas gdy akcje PKN wzrosły o 50 procent. Obecna wycena giełdowa MOL-a to około 7,3 miliarda dolarów, a cały PKN wart jest 5,1 miliarda dolarów. O godzinie 12.02 akcje MOL-a kosztowały 12,6 tysiąca forintów, a PKN wyceniany był na 37,60 złotego. Według analityków, węgierska spółka chce zaoferować część prawie pięcioprocentowego pakietu skupionych wcześniej własnych akcji. Licząc po obecnym kursie, pakiet ten wart jest ponad 360 milionów dolarów. Ile ostatecznie akcji zostanie przeznaczonych dla polskich funduszy, nie wiadomo. Budowanie książki popytu rozpocznie się zapewne po publikacji prospektu emisyjnego spółki, co ma nastąpić w ciągu najbliższych dni.

MOL nie miał dotąd wymaganych przez polskie prawo niezbędnych ratingów, które umożliwiałyby zakup jego akcji przez polskie OFE, traktowany jako inwestycja zagraniczna. "Do tej pory OFE z przyczyn prawnych nie mogły kupować akcji MOL-a na giełdzie w Budapeszcie. Teraz wejście na warszawski parkiet tej spółki zwiększy nasze możliwości inwestycyjne, a samej spółce poszerzy bazę inwestorów. Zawsze jest to jednak kwestia ceny" - powiedział zarządzający w jednym z czołowych funduszy emerytalnych w Polsce. Zarządzający uważają, że pakiet MOL-a może być sprzedawany w Warszawie z dyskontem wobec obecnej ceny w Budapeszcie. Jego wejście może też wpłynąć nagatywnie na kurs PKN, ale tylko w krótkim okresie.

"Będzie zainteresowanie. Jest to jakiś pomysł na niewielką dywersyfikację w biznesie paliwowym. Krótkoterminowo może mieć to wpływ na notowania PKN, bo może dojść do przetasowań w portfelach. Ale tak naprawdę o wycenie decydować będzie koniunktura w branży" - powiedział Konrad Łapiński, zarządzający w TFI Skarbiec. Liczy on, że akcje MOL-a zaoferowane będą z około pięcioprocentowym dyskontem do obecnej ceny. Zarządzający OFE uważają jednak, że kurs PKN już wcześniej ucierpiał w związku z informacjami o zbliżającym się wejściu węgierskiej firmy na krajowy parkiet, więc zmiana wyceny polskiej spółki może być ograniczona.

"Nie patrzyłbym na to w ten sposób, czy wpłynie to negatywnie na wycenę PKN, czy nie. Po prostu ewentualne kupno MOL-a to decyzja strategiczna. Posiadanie akcji Orlenu też" - dodał zarządzający w jednym z czołowych OFE.

Wśród głównych akcjonariuszy koncernu z Budapesztu są: węgierski skarb państwa, który ma 11,8 procent kapitału i austriacki OMV, kontrolujący 9,1 procent. Węgierski rząd podał na początku grudnia, że chce sprzedać w przyszłym roku należący do niego pakiet akcji.

Reklama
Reklama

Kuba Kurasz

((Autor: Kuba Kurasz; Współpraca: Paweł Kozłowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: kub

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama