Grupa LPP z Gdańska (handluje odzieżą, prowadzi sieć własnych sklepów) zamierza wypracować w tym roku 750 mln zł przychodów. Zarobek ma wynieść 60 mln zł, co daje rentowność netto na poziomie 8%. Warunek to zwiększenie do końca roku powierzchni handlowej, w kraju i za granicą, do około 90 tys. mkw. z 64 tys. mkw. obecnie.
Dobra końcówka roku
Wstępne dane wskazują, że w ubiegłym roku obroty grupy sięgnęły 544 mln zł, a zysk 41 mln zł. Realizacja tegorocznych planów oznaczałaby wzrost obu pozycji, odpowiednio, o 38% i 46%. Na rezultaty za 2004 r. korzystnie wpłynęła bardzo dobra końcówka roku. Dlatego wyniki są lepsze niż te, których spółka spodziewała się jeszcze kilka tygodni temu. - Grudzień przerósł nasze oczekiwania - przyznaje wiceprezes Dariusz Pachla.
Były też błędy
Wcześniejsze miesiące były znacznie słabsze, także z przyczyn leżących po stronie przedsiębiorstwa. Firma przyznała się już wcześniej do błędów przy zakupie towarów w Europie (efektem były wyprzedaże i spadek marż). W planach nie uwzględniła też możliwości, że nie uruchomi na czas niektórych salonów. W efekcie po raz pierwszy musiała obniżyć prognozy. Pierwotnie mówiły o 550 mln zł przychodów i 43 mln zł zysku netto w 2004 r. Po weryfikacji: 535 mln zł i 35 - 40 mln zł.