Reklama

Comp łasy na kapitał

Warszawski Comp po kilku miesiącach wraca do pomysłu sprzedaży akcji na rynku. Spółka mogła uplasować dodatkowe papiery już w grudniu ub.r., przy okazji pierwszej oferty publicznej, ale zrezygnowała z pomysłu. Zmiana planów będzie ją drogo kosztować.

Publikacja: 01.03.2005 06:15

W grudniowej ofercie Comp szukał nabywców na 1 mln akcji serii H po 37,5 zł. Wielkość oferty odpowiadała planom inwestycyjnym spółki na najbliższe lata. Ostatecznie jednak Comp ograniczył pulę i sprzedał 555 tys. walorów inwestorowi strategicznemu - Prokomowi.

Pieniądze jednak

są potrzebne

Ze sprzedaży akcji Comp pozyskał w ub.r. 20 mln zł zamiast zakładanych prawie 40 mln zł. Przedstawiciele firmy zapewniali, że nie psuje to planów inwestycyjnych, bo niektóre z projektów będą realizowane dopiero w późniejszym czasie i cała gotówka spółce w tym roku nie jest potrzebna. Po zaledwie dwóch miesiącach od oferty okazało się, że jest inaczej.

Comp chce sprzedać jeszcze przed wakacjami 445 tys. akcji serii I (bez prawa poboru). Decyzję w tej sprawie podejmie WZA zwołane na 21 marca. Papiery będą stanowiły ok. 16% podwyższonego kapitału. Wartość emisji można oszacować (bazując na bieżącym kursie giełdowym) na ok. 18 mln zł.

Reklama
Reklama

Nowa oferta oznacza, że Comp musi pisać kolejny prospekt, wynająć dom maklerski, opłacić kampanię marketingową. Na grudniową ofertę spółka wydała 1,6 mln zł. Teraz musi liczyć się z podobnymi kosztami. Gdyby od razu sprzedała 1 mln akcji, pieniądze zostałyby w firmie.

Inwestor skorzysta

Dlaczego Comp zdecydował się podzielić grudniową pulę walorów na dwie części sprzedawane w różnych ofertach? W spółce nie udało nam się na to pytanie uzyskać odpowiedzi. Wytłumaczenie wydaje się jednak proste. Na kilkumiesięcznej przerwie zyskał Prokom. Po grudniowej emisji zapewnił sobie 23-proc. udział w kapitale Compu. To wystarczyło, żeby przy wsparciu Jacka Papaja, prezesa warszawskiej spółki (ma 56% akcji) dokonać w połowie lutego zmian w statucie. Zapewniły Prokomowi (gdy przekroczy próg 40% kapitału, co nastąpi do końca roku) miejsca dla trzech z pięciu członków rady nadzorczej i pełną kontrolę nad firmą.

Gdyby w grudniu Comp wyemitował więcej akcji, do spółki weszliby oprócz Prokomu także inni inwestorzy. Niekoniecznie musieliby się zgadzać ze zmianami statutu faworyzującymi inwestora strategicznego. Dysponowaliby ponadto wystarczającą siłą, żeby poprawki zablokować. Do zmiany statutu potrzebne jest poparcie trzech czwartych kapitału. Prokom z J. Papajem mieliby 67%.

Komentarz

Akcjonariusze bez władzy

Reklama
Reklama

Można tylko domyślać się, jak czują się gracze giełdowi, których spółka (z inwestorem

strategicznym) sprowadza do roli prostych

dostarczycieli kapitału. Taki mechanizm jest

z powodzeniem stosowany w większości firm wchodzących w skład grupy Prokomu.

Nie powinno dziwić, że znajdują się w ogonie wszystkich rankingów na najlepszy corporate governence.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama