Trybunał w Wiedniu oddalił wszystkie wnioski DT dotyczące wznowienia postępowania arbitrażowego oraz roszczeń wobec 48% udziałów operatora Ery wynikające z opcji call na te papiery.
Kurs poszedł w górę
Informacje agencji ISB o ostatniej decyzji sądu w Wiedniu potwierdził w czasie giełdowej sesji Zygmunt Solorz-Żak, szef rady nadzorczej Elektrimu i główny akcjonariusz spółki. Kurs konglomeratu zyskał na zamknięciu 8,5%. Za jedną akcję płacono 6,4 zł. W rozmowie z nami Z. Solorz-Żak stwierdził jednak, że w obliczu tak wielu sporów, które prowadzi obecnie Elektrim, sytuacja nie uległa wcale radykalnej zmianie.
Niemiecki operator domagał się w Wiedniu, aby arbitrzy przyznali, że skutecznie wykonał opcję call i nabył prawa do pakietu udziałów operatora Ery. Opcja przysługiwała DT m.in. w sytuacji, gdyby Elektrim nie wywiązał się z postanowień arbitrów z końca 2004 r. Konglomerat twierdzi jednak, że wypełnił decyzje sędziów, zmienił zapisy w Krajowym Rejestrze Sądowym i jest właścicielem 48% udziałów PTC.
Tymczasem zapis w KRS-ie nadal nie jest zgodny z zapisem w księdze udziałów PTC. Zgodnie z nią, 48-proc. pakiet należy nadal do Elektrimu Telekomunikacja, kontrolowanego przez Vivendi Universal.