Działalność Safe Computing, w którym Prokom ma 55% akcji, jest w wielu obszarach zbieżna z tym, co oferuje giełdowa firma. Obydwa podmioty koncentrują się na rozwiązaniach z zakresu bezpieczeństwa systemów informatycznych. Comp miał w ub.r. 61 mln zł przychodów i zarobił 6,7 mln zł, Safe Computing odpowiednio 14 mln zł i 1 mln zł.
Bolesne związki
- Przyznaję, że rozważamy pomysł przejęcia kontroli nad Safe Computing i nie mogę wykluczyć, że sfinansujemy ten projekt dzięki pieniądzom z emisji - potwierdził Andrzej Wąsowski, wiceprezes Compu. Przyznał równocześnie, że ostatnie zamieszanie wokół podmiotów z grupy Prokomu nie sprzyja takim planom. Telmax odwołał ofertę publiczną, bo inwestorzy nie chcieli dać pieniędzy na akwizycje (w tym należący do Prokomu Optix). Softbank zapłacił 10-proc. przeceną, gdy okazało się, że zapowiadane przejęcia będą odbywać się w ramach grupy kapitałowej gdyńskiego integratora. - W takim momencie kupowanie spółek od Prokomu nie jest najlepszym pomysłem - powiedział A. Wąsowski.
Dlatego nie wykluczył, że spółka znajdzie inny sposób na zagospodarowanie pieniędzy od inwestorów. Równocześnie stwierdził jednak, że później do przejęcia Safe Computing i tak dojdzie. Dzięki transakcji Comp stanie się centrum kompetencyjnym całej grupy Prokomu w zakresie bezpieczeństwa.
Czerwcowa emisja