"Sąd Apelacyjny w ubiegłym tygodniu uznał, że Elektrim Telekomunikacja [spółka kontrolowana przez francuski koncern Vivendi Universal - przyp. ISB], ma prawo do udziału w postępowaniu prowadzonym w sądzie okręgowym o uznanie wyroku wiedeńskiego Sądu Arbitrażowego w sprawie sporu o własność 48% udziałów w PTC. Oznacza to, że wszelkie działania wykonywane przez ten sąd do tej pory będą uchylone" - powiedział ISB Krawczyk.
"Do września sytuacja prawna powinna powrócić do stanu pierwotnego. Jednak spór o to, kto jest właścicielem udziałów w PTC, będzie trwał nadal. Spodziewamy się, że może to potrwać nawet kilka lat. Jednak do czasu prawomocnego wyroku udziały w PTC będą należały do ET, a nie Elektrimu SA" - powiedział ISB Wojciech Kozłowski, partner w kancelarii prawniczej Salans, współpracującej z ET.
Według ET, w ciągu 2-3 miesięcy sąd powinien przywrócić poprzedni zapis w KRS, wpisując ponownie jako posiadacza 48% udziałów w spółce Elektrim Telekomunikacja, a wykreślając z kolei Elektrim SA.
"To umożliwi powrót prawowitego zarządu do PTC, choć już pewnie bez Bogusława Kułakowskiego, który wcześniej złożył rezygnację z funkcji prezesa zarządu" - uważa Krawczyk.
Z kolei Elektrim SA nie zgadza się z taką interpretacją wyroku Sądu Apelacyjnego i uważa, że jest to kolejny przykład próby wprowadzenia w błąd opinii publicznej.