Tegoroczna prognoza przedsiębiorstwa produkującego m.in. spodnie i marynarki mówi o przychodach w wysokości 133 mln zł, 18 mln zł zysku ze sprzedaży i 16 mln zł zysku netto (co daje rentowność 12%). W ubiegłym roku obroty przekroczyły 121 mln zł, a zyski wyniosły odpowiednio 16,2 mln zł i 21,3 mln zł. Gdyby jednak nie brać pod uwagę zdarzeń jednorazowych, ubiegłoroczny wynik netto zmniejszyłby się o około 6,5 mln zł (wcześniejsza spłata zredukowanych zobowiązań i sprzedaż aktywów), a planowany na ten rok o ok. 1 mln zł (zarobek z tytułu sprzedaży zakładu produkcyjnego w Staszowie). Istotny jest zatem przede wszystkim wzrost zysku z podstawowej działalności, wynoszący ok. 11%.
Zarządzanie markami
Prognoza nie uwzględnia kosztów wprowadzenia programu motywacyjnego dla członków zarządu. - Nie mogę podać żadnych szacunków. Nie wiemy jeszcze, jakie parametry brać pod uwagę, np. czy aktualny kurs, czy ten, przy którym opcje zostałyby uruchomione - mówi Mateusz Żmijewski z zarządu Vistuli.
Rozwój ma zapewnić firmie realizacja strategii, w której akcent położony jest nie na produkcję, ale zarządzanie markami i działalność detaliczną. Teraz sprzedaż spółki opiera się na dwóch własnych markach: Vistula i Lantier.
Czechy, Łotwa i nowa sieć