We wtorek minister skarbu Jacek Socha mówił, że oferta PGNiG jest możliwa w czerwcu lub zostanie przeprowadzona przez nowy rząd po wyborach parlamentarnych. Również Stanisław Speczik, wiceminister skarbu odpowiedzialny z tę prywatyzację, zastrzegał, że harmonogram oferty publicznej może się zmienić. Decyzja w sprawie debiutu PGNiG powinna zapaść w tym tygodniu. - Naszym zdaniem, debiut giełdowy spółki powinien odbyć się jak najszybciej - powiedział Dariusz Matuszewski, przewodniczący Federacji Związkowej Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Zaznaczył, że przesunięcie prywatyzacji na jesień stawia pod znakiem zapytania, czy odbędzie się ona w ogóle. Poinformował, że w środę spotkali się szefowie organizacji związkowych spółki.

- Dalsze kroki będą podejmowane na bieżąco. Przy tej determinacji załogi dopuszczamy wszystkie możliwe formy protestu - dodał. Akcja protestacyjna rozpocznie się w czwartek i w pierwszej fazie będzie polegać na oflagowaniu zakładów i kampanii medialnej. Protest nie zakłóci dostaw gazu dla indywidualnych odbiorców. - Związki oczekują, że prywatyzacja da środki na dalszy rozwój przedsiębiorstwa. Sprzedaż akcji na giełdzie jest najlepszym sposobem prywatyzacji, ponieważ uwalnia od nacisków politycznych i poddaje spółkę prawom rynku - stwierdził Bolesław Potyrała, przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Naftowego i Gazownictwa NSZZ Solidarność. Podkreślił, że spółka od dawna przygotowywała się do prywatyzacji, dokonując m.in. restrukturyzacji zatrudnienia o 13 tys. osób.

PAP