Niemiecki HVB (główny akcjonariusz BPH) i włoski UniCredito Italiano (inwestor strategiczny Pekao) są blisko porozumienia w sprawie fuzji. Ta może doprowadzić do połączenia Pekao i BPH. Analitycy oceniają, że na efekty synergii trzeba poczekać dwa lata. - Moment, w którym widać by było pełny potencjał wynikający z połączenia, nie nastąpi szybko. Ten rok będzie przygotowaniem do fuzji, przyszły to jej realizacja - powiedział Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.
Analitycy oceniają, że fuzja banków wpłynęłaby na obniżenie kosztów ich działalności, docelowo o kilkanaście procent. - Koszty obniży likwidacja dublujących się departamentów, central oraz pokrywających się oddziałów - wyliczył Marcin Materna z Millennium DM. - Banki dublują się w centralnej i wschodniej Polsce i pozostają w miarę słabe na zachodzie, poza dużymi miastami. W początkowym etapie nie ma co liczyć na synergię geograficzną - stwierdził Powierża.
Analitycy nie spodziewają się rewolucji w ofercie banku, który powstałby po połączeniu. Nie wykluczają obniżki opłat, które ponoszą klienci. Obniżka marż lidera byłaby zagrożeniem dla innych banków. Powstała po połączeniu instytucja może jednak zostać przy nie zmienionej ofercie cenowej, w celu zwiększenia rentowności.
PAP