Już od trzech lat na wykresie Pekao (zarówno w układzie dziennym, jak i tygodniowym) kształtuje się rozległa formacja rosnącego klina. Jego dolne ramię to jednocześnie linia długoterminowej tendencji wzrostowej. Kluczowe obecnie jest jednak górne ramię, ponieważ kurs właśnie do niego dotarł. Jest to ważny opór, który pod koniec lutego wywołał silną przecenę akcji banku.

Jeśli notowania przekroczą 160 zł, będzie można uznać, że wspomniana bariera została pokonana. Wtedy spodziewać się będzie można zwyżki w jeszcze szybszym tempie. W przeciwnym przypadku możliwa jest korekta. Należałoby się wówczas liczyć z powrotem notowań do dolnego ramienia klina. Obecnie przebiega ono w okolicy 130 zł. Nie będzie to oznaczało co prawda zakończenia kilkuletniej hossy, ale odsunie w czasie jej kontynuację - być może nawet o kilka miesięcy.