Reklama

Obietnice ComputerLandu

- Prawdopodobieństwo, że prognoza zostanie obniżona, jest większe niż to, że zostanie podniesiona - mówi Tomasz Sielicki, prezydent i akcjonariusz ComputerLandu. Prezes Michał Danielewski informuje, że w ciągu dwóch miesięcy informatyczna firma będzie wiedziała, czy wywiąże się z obietnic z początku roku.

Publikacja: 18.08.2005 07:50

Zarząd ComputerLandu szacował do tej pory, że zysk netto grupy w 2005 r. będzie dwukrotnie wyższy niż w 2004 r. Według MSSF, miał wynieść 27 mln zł. W sprawozdaniu finansowym za II kw. firma podała, że w I połowie roku zysk wyniósł 7,2 mln zł. Choć był niemal zgodny z oczekiwaniami rynku, to stanowi zaledwie 26% założonej na ten rok kwoty (27 mln zł).

Opóźnienia

w dwóch sektorach

M. Danielewski tłumaczył wczoraj, że gros kontraktów, których ComputerLand spodziewał się, przedstawiając założenia na ten rok - przesuwa się w czasie. Chodzi przede wszystkim o sektor zamówień publicznych i tzw. utilities (przedsiębiorstwa użyteczności publicznej). Wartość kontraktów, co do których nie ma na razie rozstrzygnięć, to ponad 700 mln zł. Prezes firmy nie określił, ilu umów potrzeba spółce, aby udało się wypełnić obietnicę złożoną inwestorom.

Koszty do cięcia w 2006 r.

Reklama
Reklama

M. Danielewski zaznaczył, że zarówno koszty ogólnego zarządu, jak i koszty sprzedaży pozostaną w tym roku na poziomie z ub.r. Dodał jednak, że jeśli będą dalsze opóźnienia w dwóch wymienionych już sektorach, zarząd CL pomyśli o tym, na co od dawna naciskają inwestorzy, i poszuka oszczędności. Chodzi przede wszystkim o zmniejszenie kosztów produktów i ściślejszą współpracę z podwykonawcami. M. Danielewski przyznał, że "są rezerwy w zatrudnieniu".

Rynek negatywnie przyjął informację o możliwej korekcie prognozy. Kurs ComputerLandu obniżył się o 4,5% do 97,4 zł (WIG20 stracił 1,06%).

Optymizm co do przyszłości

Mimo niepewności związanej z tegorocznym wynikiem, zarówno prezes jak i prezydent optymistycznie patrzą w przyszłość. ComputerLand czeka na rozstrzygnięcie przetargu na wdrożenie centralnego systemu bankowego w jednej z największych rosyjskich instytucji. Być może nastąpi to już w październiku. Startuje w konsorcjum, ale - według T. Sielickiego - 40% kontraktu popłynie do kasy giełdowej firmy. Według Danielewskiego, w pierwszym etapie może to być ok. 20 mln zł. Pewne nadzieje ComputerLand wiąże też z informatyzacją PGNiG.

T. Sielicki mówił też, że Polska ma szansę stać się europejskim centrum outsorcingu. Przedstawiciele CL przypominali też, że firma chce się rozwijać także dzięki fuzjom i przejęciom. W tym roku może na ten cel przeznaczyć 60 mln zł. Jeśli wyda całą kwotę, można szacować, że w 2006 r. przychody grupy wzrosną o dodatkowe 60 mln zł.

M. Danielewski zasygnalizował, że jeszcze w tym roku spółka zaproponuje obligatariuszom wcześniejszy wykup obligacji (część skupiła w 2004 r.). Czy operacja się powiedzie, zależy od posiadaczy papierów dłużnych - polskich instytucji finansowych. Jeśli się nie zgodzą, wykup nastąpi dopiero w maju przyszłego roku i pochłonie 80 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama