Największe transakcje będą dotyczyć z pewnością segmentu telefonii komórkowej. Mniejsze - operatorów telefonii stacjonarnej, firm transmisji danych czy sieci telewizji kablowej.
- Tak, mamy plany związane z konsolidacją rynku telekomunikacyjnego - mówi Jarosław Roszkowski, prezes Crowley Data Poland (CDP), spółki, która świadczy usługi internetowe. - Zaryzykowałbym twierdzenie, że - łącznie z Telekomunikacją Polską - wszyscy uczestnicy rynku są do kupienia. Wszyscy poszukują rozwiązań, które umożliwiłyby rozwój, a z drugiej strony - zaspokoiły oczekiwania klientów. Rynek potrzebuje większej elastyczności cenowej i tańszego produktu, a to jest możliwe dzięki efektom skali - dodaje. Prezes Roszkowski nie spodziewa się szybko znaczących umów. - Główna część rynku to firmy, w których udziały ma państwo. Dopóki nie powstanie nowy rząd, nikt nie jest w stanie powiedzieć, co dalej - stwierdza.
Kiedy duże transakcje?
Skarb Państwa dysponuje nadal resztówką w Telekomunikacji Polskiej (TP) i czeka na dobrą ofertę cenową ze strony strategicznego inwestora TP - France Telecom. Według nieoficjalnych informacji, ostatnio Francuzi zaproponowali za 3,7% walorów ok. 1 mld zł. Przeciągające się negocjacje między MSP a FT to też przyczynek do plotek o możliwej sprzedaży Telekomunikacji przez Francuzów.
Sama TP planuje spory zakup. Rozważa przejęcie 34% udziałów PTK Centertel od France Telecom. Ma 66%. Analitycy DB Securities i Domu Maklerskiego Millennium oceniają, że do ewentualnej transakcji może dojść dopiero w przyszłym roku. Szacują, że pakiet, który ma kupić TP, jest wart średnio 4,9 mld zł. Uważają, że jeśli telekom zapłaci więcej, odbije się to negatywnie na jego kursie.