Reklama

Większy ruch zacznie się po wyborach

Telekomunikacja Polska kupi 34% udziałów PTK Centertel dopiero w przyszłym roku - twierdzą analitycy. Kiedy dojdzie do zmian właścicielskich w PTC czy Polkomtelu - można tylko zgadywać. Zwiększa się liczba transakcji mniej spektakularnych, ale istotnych dla obrazu branży. Do zakupów przygotowują się GTS/Energis i Netia, która jest też do kupienia.

Publikacja: 13.09.2005 08:22

Największe transakcje będą dotyczyć z pewnością segmentu telefonii komórkowej. Mniejsze - operatorów telefonii stacjonarnej, firm transmisji danych czy sieci telewizji kablowej.

- Tak, mamy plany związane z konsolidacją rynku telekomunikacyjnego - mówi Jarosław Roszkowski, prezes Crowley Data Poland (CDP), spółki, która świadczy usługi internetowe. - Zaryzykowałbym twierdzenie, że - łącznie z Telekomunikacją Polską - wszyscy uczestnicy rynku są do kupienia. Wszyscy poszukują rozwiązań, które umożliwiłyby rozwój, a z drugiej strony - zaspokoiły oczekiwania klientów. Rynek potrzebuje większej elastyczności cenowej i tańszego produktu, a to jest możliwe dzięki efektom skali - dodaje. Prezes Roszkowski nie spodziewa się szybko znaczących umów. - Główna część rynku to firmy, w których udziały ma państwo. Dopóki nie powstanie nowy rząd, nikt nie jest w stanie powiedzieć, co dalej - stwierdza.

Kiedy duże transakcje?

Skarb Państwa dysponuje nadal resztówką w Telekomunikacji Polskiej (TP) i czeka na dobrą ofertę cenową ze strony strategicznego inwestora TP - France Telecom. Według nieoficjalnych informacji, ostatnio Francuzi zaproponowali za 3,7% walorów ok. 1 mld zł. Przeciągające się negocjacje między MSP a FT to też przyczynek do plotek o możliwej sprzedaży Telekomunikacji przez Francuzów.

Sama TP planuje spory zakup. Rozważa przejęcie 34% udziałów PTK Centertel od France Telecom. Ma 66%. Analitycy DB Securities i Domu Maklerskiego Millennium oceniają, że do ewentualnej transakcji może dojść dopiero w przyszłym roku. Szacują, że pakiet, który ma kupić TP, jest wart średnio 4,9 mld zł. Uważają, że jeśli telekom zapłaci więcej, odbije się to negatywnie na jego kursie.

Reklama
Reklama

Skarb Państwa zaangażował się też w sprzedaż akcji Polkomtela (operator Plusa) przez polskich współwłaścicieli: Polskie Sieci Elektroenergetyczne, KGHM i PKN Orlen. Jacek Socha, szef resortu, mniej więcej co tydzień spotyka się z wiceprezesami tych firm. Czy to oznacza, że Vodafone i TDC mogą liczyć na szybsze zakończenie negocjacji z trzema polskimi akcjonariuszami Plusa? Nie wiadomo. Trwa wymiana stanowisk, w efekcie której powinno dojść do uzgodnienia treści tzw. memorandum of understanding. Jest jednak mało realne, aby do transakcji doszło jeszcze za kadencji obecnego rządu, choć szef PKN Orlen na pytania dziennikarzy, czy to możliwe, aby zmiany własnościowe w Polkomtelu nastąpiły w tym roku, odpowiada: technicznie tak".

Trudno powiedzieć, czy zmiany polityczne będą miały wpływ na układ właścicielski w Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator Ery). Andrzej Olechowski, członek rady nadzorczej Vivendi Universal, jednego z udziałowców, który procesuje się o prawa do 48% udziałów PTC, był kiedyś związany z Platformą Obywatelską. Jean-Bernard Levy, prezes Vivendi, podczas spotkań z dziennikarzami sugerował niejednokrotnie, że inwestycja Francuzów w Erę powinna interesować polski rząd. Z kolei pozostali uczestnicy sporu przypominają, że sądy w Polsce są niezawisłe.

Oprócz Vivendi, w spór jest zaangażowany giełdowy Elektrim, kiedyś państwowa firma, prowadząca interesy w imieniu rządu m.in. w Turcji, oraz Deutsche Telekom.

Znaczącym akcjonariuszem Elektrimu jest obecnie Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Polsatu, a Vivendi pozostaje mniejszościowym akcjonariuszem giełdowej firmy (ma 15%). Wszystkie trzy podmioty: Vivendi, DT i Elektrim roszczą sobie prawa do tego samego pakietu udziałów PTC. Prowadzą wojnę prawno-medialną, nie przebierając w środkach.

Do tej pory panowało przekonanie, że to właśnie ten rok przyniesie rozwiązanie sporu udziałowców PTC. Dlaczego? Ponieważ 15 grudnia Elektrim powinien wykupić swoje obligacje, pieniądze na ten cel mógłby uzyskać jedynie ze sprzedaży udziałów w Erze. Wydaje się jednak prawdopodobne, że w razie konieczności konglomerat wysunie prawne argumenty (procesuje się już z powiernikiem obligacji), aby odsunąć termin spłaty papierów dłużnych. Stąd presja, aby szybko zawrzeć porozumienie z ViveDużo zapowiedzi

Wielką niewiadomą pozostaje też, czy i kiedy spółki z udziałem Skarbu Państwa sprzedadzą firmy telefonii stacjonarnej. Na te decyzje czekają Telefonia Dialog i Exatel z NOM-em.

Reklama
Reklama

Paweł Byra, rzecznik Exatela, który jest kontrolowany przez państwowe Polskie Sieci Elektroenergetyczne, powiedział nam, że spółka na razie musi poprawić wyniki, a dopiero w perspektywie 2-3 lat może myśleć o udziale w konsolidacji rynku. Telefonia Dialog sama nie wypowiada się na temat tego, czy chciałaby przejmować, czy raczej przygotowuje się na przyjęcie nowego właściciela. Marek Szczerbiak, obecny prezes KGHM (ma 100% Dialogu), zasugerował w ostatni czwartek, że miedziowa firma sprzeda telefonię do końca tego roku za co najmniej 1 mld zł. Doradca KGHM ocenił, że optymalny termin sprzedaży Dialogu to ten albo przyszły rok.

Tele2 Polska, należąca do szwedzkiej grupy, nie planuje przejęć. Na konkretne decyzje PSE i KGHM czeka natomiast giełdowa Netia. Spółka od blisko dwóch lat mówi, że chciałaby kupić dużego gracza z branży. W grę wchodził Exatel, Dialog oraz Energis. Na razie na tym polu, nie licząc zakupu El-Netu (sieć w Warszawie i Bydgoszczy), Netia nie odniosła znaczących sukcesów. Zasilany rosyjskim kapitałem GTS sprzątnął jej sprzed nosa Energisa.

GTS nie wyklucza

dalszych zakupów

Przejęcie Energisu Polska przez GTS Polska było najprawdopodobniej największą transakcją na rynku telekomunikacyjnym w tym roku. Wartości operacji nie ujawniono, ale szacunki mówią o ok. 60 mln euro (ok. 240 mln zł) za 97,5% Energisu. Połączona firma GTS/Energis może kupować dalej. - Z pewnością właściciele grupy GTS są zainteresowani dalszą konsolidacją w Polsce, jednak nie ma jeszcze konkretnych deklaracji, jaka to ma być firma. Oczywiście, Netia, Dialog czy Exatel mają ogromny potencjał rynkowy. Z pewnością zakup którejś z tych spółek byłby spektakularny i jest pragnieniem innych operatorów - odpowiedziała na nasze pytania Urszula Stankiewicz, menedżer ds. public relations w GTS Polska. Przyznała, że GTS ustalił już, ile przeznaczy na akwizycje. Nie zdradziła jednak tej kwoty.

Przejmująca Energis spółka GTS Polska nadal czeka na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezesem zarządu nowego tworu ma zostać Jarosław Mikos, dotychczasowy szef Energisu.

Reklama
Reklama

GTS szuka możliwości inwestycyjnych także poza Polską - w regionie Europy Środkowowschodniej.

Crowley mógłby wyjść

Crowley Data Poland przyznaje, że prowadzi rozmowy z podmiotami, które mogłyby być jego partnerami w procesie konsolidacji. - Dyskusje są na razie we wstępnej fazie. Sądzę, że będziemy mogli powiedzieć coś więcej na początku 2006 r. - mówi prezes Roszkowski. Dodaje, że spółka skoncentruje się zapewne na konsolidacji w obszarze produktów internetowych. Odbiorcami internetowych usług Crowleya są klienci instytucjonalni, duże przedsiębiorstwa, sieci regionalne, osiedlowe. - Rozważamy też wejście w SOHO (small office/home office) i rynek konsumencki - informuje prezes.

Jak mówi, CDP jest gotowy do akwizycji i inwestowania własnych pieniędzy (10-20 mln USD). - Jednak najbliższa jest nam koncepcja połączenia z partnerem strategicznym i zainwestowanie w brakujące elementy, tak aby móc oferować także lepszą telefonię internetową - uzupełnia.

Nie wyklucza też, że przy okazji takiej operacji, inwestor CDP - George Crowley - mógłby wyjść z nowo powstałego podmiotu.

Reklama
Reklama

W podobnym tonie wypowiadał się Wojciech Gawęda, prezes i znaczący akcjonariusz giełdowego Mediatelu, który świadczy m.in. usługi dostępu do internetu. Według niego, spółka prowadzi rozmowy, w wyniku których będzie przejmować lub sama zostanie przejęta. Z kim rozmawia - nie wiadomo.Do niedawna tajemnicą były też negocjacje innej giełdowej firmy - MNI (dawny Szeptel). Jak jednak informowaliśmy, spółka podpisała list intencyjny w sprawie zakupu Telefonii Pilickiej. Amerykańscy inwestorzy chcieliby za nią 15,75 mln dolarów. O takiej kwocie mówi jeden z nich - firma D&E Communications (jest pośrednio akcjonariuszem Telefonii Pilickiej, przez D&E Investments). Szefowie MNI zaprzeczyli, że firma zobowiązała się zapłacić taką cenę. Według nich, negocjacje w tej sprawie trwają.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama